Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 sierpnia 2020

Lipcowe przyjemnostki i garść sierpniowych premier książkowych

Lipiec okazał się świetny czytelniczo (oczywiście jak na mnie),bo udało mi się przeczytać aż 10 książek. Większość z nich opisałam na blogu, co bardzo mnie cieszy. Zdecydowanie najlepszą okazała się książka Sarah Moss Mur duchów.  Bardzo podobał mi się też Dom na kurzych łapach Sophie Anderson, ksiązka. która okazała się niezwykle wielowarstwową i dającą do myślenia. 
Najsłabszą powieścią okazało się natomiast Ktoś jest w twoim domu Stephanie Perkins, czyli książkowy slasher. 
Na blogu można było znaleźć też recenzje książek dla dzieci, które będę publikować w ramach cyklu Dzieciowe wynalazki. Były to:



Pojawił się także wpis okołoksiążkowy o skarpetach

Obejrzałam również cały cykl Igrzysk śmierci, by z czystym sumieniem sięgnąć po Balladę ptaków i węży. 
Skusiłam się również na obejrzenie serialu Już nie żyjesz, jednak nie spodobał mi się i raczej mnie wynudził. Zapewne obejrzę kolejny sezon, chociaż uważam, że jest wiele lepszych seriali, których emisję przerwano. Musze jednak przyznać, że Christina Applegate świetnie zagrałą neurotyczną mamuśkę mającą problemy z napadami agresji. 



GARŚĆ SIERPNIOWYCH PREMIER KSIĄŻKOWYCH


W sierpniu stawiam na książki lekkie i przyjemne i sagi rodzinne z nutką tajemnicy. 


Zamiana (Albatros, premiera 12.08.2020)  to powieść autorki znanej ze Współlokatorów.Mnie jej debiut niespecjalnie przypadł do gustu jednak lubię dawać drugą szansę i mam nadzieję, że tym razem przyjemnie się zaskoczę. Pałac w Moczarowiskach Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego (Prószyński i S-ka, premeira 04.08.2020) opowiada o odwiedzających tajemnicze miejsce jakim jest tytułowy pałac i o tajemniczych wydarzeniach mających w nim miejsce. Bliźnięta znad klifu Emmy Rous (Świat Książki, 12.08.2020), Zagubiony ptak Jowity Bieniek (MG, 12.08.2020)  i Dom sekretów Natalii Bieniek (Prószyśńki i S-ka, 20.08.2020) to historie o odkrywaniu rodzinnych sekretów. 


W lipcu przeczytałam parę książek historycznych i moja miłośc do tegp typu powieści powróciła.Wobec tego zainteresowały mnie następujące pozycje. Starsza pani znika Ethel Liny White (MG, 12.08.2020) o tajemniczej kobiecie czającej się w pociągu. Sprawa wydaje się tym ciekawsza, że kobietę widziała jedynie główna bohaterka. Doktor Bogumił Ałbeny Grabowskiej ( Marginesy, 12.08.2020) nawiązuje do początków polskiej gonekologii. Washington Black Esi Edugyan (Świat Książki, 12.08.2020) jest powieścią rtaczej dla młodszego czytelnika z nurtu powieści przygodowej. Książkę poleca Barack Obama. 



Z thrillerów zainteresowała mnie Załobnica Roberta Małęckiego ( Czwarta Strona, 12.08.2020). Przyznam, że głównie ze względu na film promocyjny, w którym występuje Anna Dereszowska. Jednak opis jest równie ciekawy, a mnie intryguje w jaki sposób wdowa poradzi sobie z kłopotami. Dla jej dobra Ellen Marie Wiseman (Wydawnictwo Kobiece, 26.08.2020) to powieść o życiu w cyrku. Lubię taka tematykę i sprawdzę czy i tym razem się nie zawiodę. Natomiast Żółty dom (Agora, 12.08.2020) to historia rodziny tracącej swój dom podczas Huraganu Katrina. 


Która z nowości najbardzej Was zaintrygowałą i będziecie chcieli ją przeczytać? 






czwartek, 30 lipca 2020

Na szerokim morzu - "Kalinka na fali. Życie jest przygodą" Kalina Jakubczak





Lato to idealny czas na zwiedzanie nowych miejsc i naukę nowych umiejętności. Szczególnie cieszy, gdy możemy zrazić swoją rodzinę pasją bez której nie możemy żyć. Jednym z takich wakacyjnych hobby może stać się żeglarstwo. U niektórych pasja ta przeradza się w sposób na życie. Tak właśnie stało się w przypadku Kalinki, dziewczynki opisującej swoje przygody w książce Kalinka na fali. Życie to przygoda. 

Być może niektórzy z Was kojarzą Kalinę Jakubczak, a raczej jej głos, z audycji reporterskiej radiowej Trójki jako Kalinkę Kapitanmkę. To tam nasza autorka bardzo chętnie dzieli się swoimi przygodami i przeżyciami z żeglowania. Cieszy jednak, że dziewczynka postanowiła wydać książkę, by jeszcze bardziej przybliżyć specyfikę przebywania na jachcie (nie tylko młodemu czytelnikowi). 

W publikacji Kalinka na fali. Życie to przygoda autorka informuje w jaki sposób rozpoczęło się jej życie na pełnym morzu. Oprócz tego informuje jak wygląda jej morski dom, co jest w nim niezbędne, jakie ma obowiązki i w jaki sposób wygląda jej nauka, bo tez musi ją odbywać. Oprócz tego zaznajamia czytelnika ze specyfiką życia na statku, informuje jakie wiadomości są niezbędne, by dobrze sobie na nim radzić.  Oprócz rad praktycznych Kalinka opisuje swoje ulubione kraje, takie które zrobiły na niej największe wrażenie i gdzie wraca z największym sentymentem. Są to Chorwacja, Czarnogóra i Maroko. Sporo miejsca poświęca również opisowi morskich zwierząt. 

Jak widać poruszone przez Kalinę tematy są tak różnorodne, że każdy znajdzie coś dla siebie. Książka jest przede wszystkim bardzo ciekawa, a całość uzupełniona została pięknymi zdjęciami, dzięki którym jeszcze bardziej można zagłebić się w przedstawianą przez Kalinę tematykę. Książka została pprzepięknie wydana, twarda oprawa, śliski papier i miniatury grafik znajdujących się na każdej stronie, robią wrażenie. 

Kalinka na fali to idealna propozycja dla każdego młodego i ciekawskiego podróżnika. To publikacja pozwalająca złapać bakcyla żeglowania i przybliżająca pewne destynacje, chociażby do wędrowania jedynie palcem po książce. 

Tytuł: Kalinka na fali. Życie to przygoda
Autor: Kalina Jakubczak
Data wydania: 25 marca 2020
Liczba stron: 336
Wydawca: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 9788366436145

piątek, 24 lipca 2020

Zagadka sprzed lat - "Przełęcz Diatłowa. Tajemnica dziewięciorga" Anna Matwiejewa



Tragedia na Przełęczy Diatłowa miała miejsce w 1959 roku, a mimo to elektryzuje do tej pory. Do tej pory niewyjaśniona śmierć uczestników obrosła legendą, powoduje domysły, a także stała się przyczyna licznych (naukowych i nie tylko) teorii. Po 50. latach dalej autorzy podejmują próbę wyjaśnienia przyczyny. Tematykę tę podjęłą chociażby Anna Matwiejewa w swojej powieści Przełęcz Diatłowa. Tajemnica dziewięciorga. 

Główną bohaterką powieści jest Anna, tak jak autorka będąca pisarką, prawdopodobnie jej alter ego. Po śmierci sąsiada, kobieta w tajemniczy sposób wchodzi w posiadanie akt  dotyczących tragedii na Przełęczy Diatłowa. Dodatkowo otrzymuje tajemniczy telefon, który przyczynia się do dalszego poznawania tej historii. 

Książka wypełniona została zgromadzonymi przez autorkę aktami związanymi z wyprawą dziewięciorga. Są to akta służbowe, ale też pamiętniki uczestników, ich zyciorysy, opisy rodzin. Akta te zawierają również hipotezy dotyczące tego wydarzenia. Okazuje sie bowiem, że podróżnicy rozbili obozowisko na górze Chołatczahl, świętej górze miejscowych Mansonów. Poczatkowo sądzono, że to oni zabili uczestników wyprawy, bo ci weszli tam, gdzie wchodzić nie powinnni, tym bardziej, że jedna z dziewcząt znaleziona została z uciętym językiem. Jednak w toku późniejszych analiz znaleziono na ubraniach ofiar materiał radioaktywny, co pozwoliło na  dalsze poszukiwanie przyczyn śmierci Diatłowców. 

Książka stanowi zespolenie fikcji literackiej i faktów zebranych w aktach. Przyznam, że mam problem z takim połączeniem. Rozumiem zamysł, autorka chciała by jej powieść była bardziej przystępna dla czytelnika, z drugiej zestawienie dość infantylnej historyjki, która nijak nie pasowała do tajemniczego wydarzenia zakończonego śmierci dziewięciorga młodych ludzi. 

Najbardziej spodobało mi się dokładne przybliżenie akt dotyczacych sprawy,  a już zupełnie zachwycił mnie jednen z ostatnich rozdziałów, w którym autorka podsumowała wszystkie teorie dotyczące Diatłowców. Anna Matwiejewa nie tylko rozpisała wszelkie hipotezy lecz również oceniła ich prawdopodobieństwa i podałe czemu ma rację bytu lub nie. 

Ostatecznie uważam, że warto zapoznać się z tą powieścią, ja absolutnie nie żałuję spędzonego z nią czasu. Przyznam, że byłam nieco zaskoczona jej warstwą powieściową, jednak wszystkie zebrane materiały nieco rozjaśniły mi w głowie. Czuję się zafascynowana historią dziewięciorga, zupełnie nie dziwię się, że w dalszym ciagu elektryzuje ona tłumy. 

Tytuł: Przełęcz Diatłowa. Tajemnica dziewięciorga
Autor: Anna Matwiejewa
Tytuł oryginału: Перевал Дятлова, или Тайна девяти
Tłumaczenie: Magda Dolińska-Rydzek
Data wydania (Pl): 26 luty 2020
Liczba stron: 220
Wydawca: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 9788366436978




poniedziałek, 20 lipca 2020

Baba Jaga nie taka straszna - "Dom na kurzych łapach" Sophie Anderson



Postać Baby Jagi to jedna z ważniejszych w mitologi słowiańskiej, chociaż pierwotnie poświęcano jej więcej uwagi niż stało się to w miarę upływu czasu. Nie zmienia to faktu, że większość krajów w Europie podania o Babie Jadze posiada. Są to np. niemiecka Frau Holle, rumuńska Vijbaba czy włoska Befana. Dom na kurzych łapach Sophie Anderson jest wariacją na temat mitów dotyczących Baby Jagi.

Autorka opisuje jedną z przedstawicielek rodu Jagów, której zadaniem jest pomoc duszom, by te bezpiecznie oddaliły się w zaświaty. Razem z nią mieszka dziewczynka imieniem Marinka, która po odejściu Baby ma przejąć jej obowiązki. Dom na kurzych łapach wędruje po całym świecie, raz jest w lesie, raz na pustyni. W związku z tym dziewczynka z nikim nie zawiera przyjaźni, nie wychodzi poza granice domu. Do czasu, aż poznaje pewnego chłopca i czuje smak przyjaźni oraz innego życia niż prowadziła do tej pory.

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że Dom na kurzych łapach to typowa fantastyka młodzieżowa, która jedynie nawiązuje do podania o Babie Jadze. Nic bardziej mylnego. Książka jest tak wielowarstwowa, że można ją interpretować na wszelkie sposoby, a mit jest jedynie punktem wyjściowym do osadzenia całej historii. Przede wszystkim to opowieść o samotności, szukaniu przyjaźni, poznawaniu siebie i straconych szansach, a także historia ponoszenia odpowiedzialności za swoją bezmyślność i egocentryzm.

Marinka nie chce być Jagą chociaż wie, że taka przyszłość jest jej pisana. Gdy po raz pierwszy czuje smak przyjaźni, próbuje oszukać przeznaczenie. Skupia się wyłącznie na własnych uczuciach, na tym czego pragnie, nie dostrzegając swojego zaślepienia w dążeniu do celu. Z jednej strony nie ma się jej co dziwić, ma dopiero dwanaście lat, szuka innego towarzystwa niż Baby i domu. Dziewczynka potrzebuje pewnej stałości, a nie wiecznego wędrowania. Czuje się oszukana, gdy okazuje się, że wiele rzeczy, które przyjmowała jako pewnik, takimi się nie okazuje.

Marinka czuje się samotna i zaczyna opuszczać mury domu. Wiele mechanizmów społecznych jest dla niej obcych. Ludzie z jednej strony ją fascynują, z drugiej przerażają. Nie może uwierzyć w ich okrucieństwo, łatwość z jaką czasem kogoś oceniają. Z drugiej strony zaczyna też dostrzegać pęknięcia w swoim charakterze, które niestety okupione zostają wielkimi błędami.

Dom na kurzych łapach to klimatyczna powieść z mitologią w tle, ale nie tylko. To wielowarstwowa historia o ludzkich emocjach, popełnianiu błędów i dorastaniu. To też powieść oswajająca ze śmiercią. Niesamowity debiut. 

Tytuł: Dom na kurzych łapach
Tytuł oryginału: The House with Chicken Legs
Autor: Sophie Anderson
Tłumaczenie: Przemysłąw Hejmej
Data wydania (Pl): 29 stycznia 2020
Liczba stron: 328
Wydawca: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 9788366436640


Wydania zagraniczne: 







środa, 1 lipca 2020

Czerwcowe przyjemnostki i garść lipcowych zapowiedzi książkowych

Czerwiec był kolejnym miesiącem, w którym nie czytałam za wiele książek dla siebie, przeczytałam jednak sporo książek dla dzieci. Na blogu mogliście przeczytać m.in. o: 




W końcu spodobała mi się też powieść Cobena, w czerwcu napisałam kilka słów o W głębi lasu
Obejrzałam tez serial i przyznam, że nie porwał mnie zupełnie. Dzięki książce znałam całą fabułę, więc po prostu mnie nudził. Moim zdaniem był przeciągnięty do granic, niektóre postaci pojawiły się zupełnie niepotrzebnie, tak jakby po prostu chciano na siłę znaleźć rolę dla danego aktora. Dużo do życzenia pozostawiał też dźwięk, sporo dialogów było dla mnie po prostu niezrozumiałych. Natomiast oczarowały mnie piękne i hipnotyzujące zdjęcia. 

Przesłuchałam także dwa audiobooki: Kratki się pani odbiły Jacka Galińskiego i Zwyczajni ludzie Sally Rooney. Niestety oba były dla mnie wielkim rozczarowaniem. 



Bardzo polecam dostępny na HBO GO węgierski serial Złote życie. To historia rodziny żyjącej w bogactwie, która do majątku doszła nielegalnymi sposobami. Nagle wszystko zaczyna rozpadać się jak domek z kart wywołując masę nieprzewidywalnych wydarzeń. 


GARŚĆ LIPCOWYCH PREMIER

Przyznam, że spodziewałam się sezonu ogórkowego w lipcu i sierpniu, jednak znalazłam sporo książek, które mnie zainteresowały. 


Na leżaku i hamaku świetnie czyta się thrillery, nic więc dziwnego, że wydawcy i w lipcu postawili na ten gatunek. Pod kluczem Ruth Ware (premiera 1.07.2020, Czwarta Strona) to opowieść o niani, która podejmuje pracę w starej wiktoriańskiej rezydencji. Dreszcz przebiega po plecach i czytelnik tylko wyczekuje tragedii, do jakiej musi dojść. W Śmiertelnych kłamstwach Sarah A. Denzil (premiera 1.07.2020, Wydawnictwo Filia) to opowieść o przewinieniach z przeszłości, ukrywaniu prawdy i powrocie do miejsca, w jakim do nich doszło. We mgle Lisy Gray(premira 1.07.2020, Burda Media Polska) to kolejna powieść z detektywem w tle. Tym razem jednak zaskoczyło mnie dość nietuzinkowe rozwiązanie - pani detektyw w zdjęciu zaginionej przed laty dziewczynki rozpoznała samą siebie. Gra w morderstwo to kolejna powieść znanej i lubianej Rachel Abbott (premiera 15.07.2020, Wydawnictwo Filia). Grupa przyjaciół po roku zjawia się w miejscu ślubu jednego z nich. Nie bardzo wiedzą w jakim celu, bo wtedy zamiast się weselić, przeżywali tragedię. 




Lubię powieści obyczajowe, a wyjątkowo dobrze czyta mi się ten gatunek w okresie letnim. Najbardziej czekam na powieść Postscriptum Anny Karpińskiej (premiera 7.07.2020, Prószyński i S-ka), kontynuację Pamiętaj o mnie.  Według mnie autorka jest polską królowa powieści obyczajowej, jej historie są prawdziwe i interesujące. Słodkie magnolie Sheryl Woods (premiera 1.07.2020, Harper Collins Polska, film na Netflix) wydaje się idealną lekturą dla odstresowania. To historia porzuconej przez męża Maddie próbującej swoich sił jako kosmetyczka. Krokodyl w doniczce Anny Szczęsnej (premiera 15.07.2020, Wydawnictwo Kobiece) to opowieści o kilku różnych osobach, którzy musza odkryć, co w życiu jest najważniejsze. Na koniec zostawiłam dwie powieści historyczne: Ostatnia Debiutantka Lesley Lokko (premiera 15.07.2020, Świat Książki) autorki którą uwielbiam. Akcja powieści osadzona została w latach 30. XX wieku i opowiada o skrywanych rodzinnych tajemnicach. Klątwa ruin Magdaleny Wali (premiera 15.07.2020, Wydawnictwo Książnica) opowiada o ludzkich losach sięgających roku 1920 i walki o wolność. 




W lipcu sporo nowości znajdzie dla siebie młodzież. Bezsenna Lou Morgan (premiera 29.07.2020, Wydawnictwo Zielona Sowa) to opowieść o skutkach uzależnienia. Przeklęta Thomasa Whellera i Franka Millera (premiera 1.07.2020, Wydawnictwo Znak) jest wariacją na temat legendy o królu Arturze).  Królestwo dusz Reny Barron (premiera 1.07.2020, Wydawnictwo Jaguar) to opowieść o rodzinie potężnych szamanów i czarnej magii. 



Bardzo zaciekawiła mnie powieść Psy za płotem Madeleine Thien opowiadająca o krwawych wydarzeniach w Kambodży przedstawiona z punktu widzenia dziecka. 

Która z tych nowości najbardziej Was zaciekawiła? 







czwartek, 9 stycznia 2020

"Czas wojny, czas miłości" Victoria Gishe



Historyczne powieści obyczajowe to jeden z moich ulubionych gatunków. Takich książek przeczytałam sporo, wiele mi się podobało, ale na równie wielu się zawiodłam. Czas wojny, czas miłości Victorii Gishe wpasował się w tę pierwsza kategorię.

Powieść opowiada losy kobiet z rodu von Goch. Rodzina ta została doświadczona licznymi tragediami, a zmiany polityczne sprawiają, że tuła się po świecie, nieustannie szukając swojego miejsca.

Historia opisana w powieści w głównej mierze dotyczy losów Leny i Nory. Przedwcześnie osierocone dziewczyny, zdane są na łaskę babci, która niestety odczuwa skutki wieku. Linia fabularna jest dość mocno pocięta, a przeskoki pomiędzy kolejnymi rozdziałami i bohaterami dzieli czasami nawet kilka lat. W rozdziały biegnące wzdłuż głównej osi czasu wplecione zostały także retrospekcje, chociażby z życia seniorki rodu Róży von Goch.

Przyznaję, że nieco irytował mnie fakt tak szybkiego przemykania opisywanej opowieści. Nie przeczę, że dzięki temu ukazano najważniejsze wydarzenia historyczne i mam wrażenie, że to właśnie na nich się skupiono. Uważam jednak, że przez to cierpiała budowa postaci. Jako czytelnik nie potrafiłam zżyć się z żadnym z nich, bo kiedy już zaczynałam pałać do kogoś sympatią, jego wątek został ucinany, a historia w szaleńczym tempie mknęła na przód, ukazując kolejne losy naszych bohaterek.

Autorce nie można odmówić talentu do ukazania i opisu wydarzeń historycznych. Właśnie to wyróżnia tę książkę wśród wielu innych. Zwyczaje w dworkach, dawne dzieje Polonii, wojny, czy chociażby wypadek Titanica opisane zostały tak żywo, że ma się wrażenie, iż samemu w nich się uczestniczy. Autorka sporo miejsca poświęca także smakom i zapachom. Przyznam, że do dzisiaj ślinka mi cieknie na myślę o ciasteczkach z pomarańczowym cukrem.

Mimo że irytowały mnie pewne aspekty Czasu wojny, czasu miłości to muszę przyznać, że doceniam pracę, jaką autorka włożyła w budowanie świata przedstawionego, na którego kanwie ukazała losy bohaterek. Wydarzenia te opisane zostały bardzo realnie, oddając ducha czasu. Nie poskąpiono też szczypty romansu, bo w głównej mierze o miłości powieść traktuje.  




Tytuł: Czas wojny, czas miłości
Autor: Victoria Gishe
Data wydania: 20 listopada 2019
Liczba stron: 304
Wydawca: Wydawnictwo Kobiece

Ten oraz inne książki dla kobiet kupicie w księgarni internetowej taniaksiazka.pl

piątek, 20 grudnia 2019

Szczenięce lata - "Był sobie pies. Bailey" W.Bruce Cameron


Był sobie pies to powieść, która mocno mnie rozczuliła i oczarowała swoją magią. Lubię więc zaglądać do stworzonego przez W.Bruce Camerona uniwersum. Autor co jakiś czas powraca z kolejnymi książkami o dzielnym piesku mającym wiele żyć. Tym razem przygotował powieść Był sobie szczeniak. Bailey.

Tytułowego psiaka poznajemy od dnia narodzin. Dowiadujemy się w jaki sposób trafił do domu chłopca o  imieniu Ethan. Piesek pokochał go całym swoim sercem i uznał za swojego pana. Wraz z Baileyem mamy okazję obserwować dorastanie chłopaka, jego radości i troski.

Bailey to ciepła opowieść napisana z punktu widzenia psiaka. Sytuacja jest tu zgoła odmienna, bo dzięki obserwacjom zwierzaka poznajemy życie ludzkie. Piesek dorasta, zmienia się jego spojrzenie na otaczający go świat. Nie sposób nie odczuć, że w centrum jego wszechświata jest Ethan i Bailey kocha go całym sercem. Książeczka ukazuje, że pies to najwierniejszy przyjaciel człowieka, który nigdy go nie opuści, nawet mimo ułomności.

Mimo że historia jest przyjemna w odbiorze, to nie umiem pozbyć się wrażenia, że zaserwowano czytelnikom odgrzewany kotlet. Historię Bailey'a opisano już w Był sobie pies, a teraz zrobiono to raz jeszcze, tyle że z puszczeniem oka do dzieci. Opowieść ta nie wniosła nic nowego, nie zaskoczyła. Dla mnie niestety to opowiastka napisana na fali popularności poprzednich części, książka która ma się po prostu sprzedać.

Mimo to, powieść z pewnością spodoba się dzieciom i młodzieży uwielbiającym naszych czworonożnych przyjaciół. Książka pokazuje, że zwierze to nie zabawka, ale ważny obowiązek. Ukazuje czworonoga jako pełnoprawnego członka rodziny, który myśli, czuje i odczuwa humory swoich właścicieli.

Bailey to kolejna historia napisana z punktu widzenia pieska. Z pewnością przypadnie do gustu każdemu młodemu miłośnikowi psów.


Tytuł: Był sobie szczeniak. Bailey
Tytuł oryginału: Bailey's Story: A Dog's Purpose Novel
Autor: W. Bruce Cameron
Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Data wydania (Pl): 13 listopada 2019
Liczba stron: 207
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece





czwartek, 19 grudnia 2019

Miłość znaleziona na działce - "Iskierka nadziei" Anna Szczęsna





Od kilku lat wydawcy kuszą nas świątecznymi powieściami. Ciężko zdecydować się na jedną, bo świąteczne okładki zerkają ze sklepowych półek i zachęcają, by po nie sięgnąć. Ja skusiłam się na Iskierkę nadziei Anny Szczęsnej i przyznam szczerze, dałam się tej książce totalnie oczarować.

Jedno przypadkowe wyjście z kolegami na działki przesądziło o wszystkim. Tomek spotkał tam bezdomną kobietę, która zatroszczyła się o niego, nakarmiła i opatrzyła stłuczenia po pechowej wywrotce. Chłopiec o gołębim sercu namówił starszą panią do odwiedzin w mieszkaniu jego i mamy. W kobiecie, którą nazwał Iskierką, odnalazł to, czego mu brakowało na co dzień - babcinej miłości. W losy chłopca, jego mamy i starszej pani, wplecione zostają również historie czternastoletniej Magdy i egoistycznego Błażeja. 

Iskierka nadziei przepełniona jest mocą normalnych, codziennych problemów, które mogą dotknąć każdego. Tomek pragnie domu wypełnionego ludźmi, jego mama chciałaby spędzać z synem więcej czasu, jednak musi zarabiać na ich życie i pracuje do późna. Iskierka zawiedziona jest swoim losem i wyrzuca sobie, że źle wychowała syna. Magda czuje się w swoim domu jak piąta kula u nogi, a Błażej boryka się z zadłużeniem. Wszystkie te przeciwności mają swoją kumulacje przed świętami Bożego narodzenia, a czytelnik może śledzić jak bohaterowie poradzą sobie w, tak, niekiedy ekstremalnych i niebezpiecznych, sytuacjach.

Iskierka nadziei wciągnęła mnie przede wszystkim swoją wielowątkowością poprowadzoną poprzez ukazanie wydarzeń z perspektywy kilku różnych bohaterów. Czytelnik dzięki temu ma okazję zaznajomić się z uczuciami i przemyśleniami każdego z nich, od podszewki poznać ich historię, by przekonać się, jakie wydarzenia doprowadziły ich do sytuacji, w której się znaleźli. Przypadło mi do gustu także nakreślenie bohaterów. Autorka nie wybiela ich nie siłę, nie pokazuje, że każdego trzeba z miejsca pokochać, pozostawia czytelnikowi ich ocenę.

Książka ujmuje swoim klimatem i ciepłem. Przedstawiona historia jest może i nieco naiwna, ale przed świętami taką cechę wybaczam. To okres, w którym mam ochotę na lekkie i niezobowiązujące powieści, a ta idealnie w taki gatunek się wpasowała. 

Powieść Anny Szczęsnej to idealna lektura na przedświąteczny okres, historia dająca nadzieję na lepsze jutro. To opowieść pokazuje małe cuda mogą zdarzyć się każdemu, a w końcu każdy na nie liczy w Boże Narodzenie.


Tytuł: Iskierka nadziei
Autor: Anna Szczęsna
Data wydania (Pl): 13 listopada 2019
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece





sobota, 24 sierpnia 2019

Mroki przeszłości - "Sekrety letniego ogrodu" Hannah Richell





Często domy, w których spędziliśmy dzieciństwo kryją mroczne tajemnice z przeszłości. W zakamarkach skrywają zatajone sekrety i niewypowiedziane myśli. Takim domem z mnóstwem niewiadomych jest rezydencja Cloudesley opisywana przez Hannę Richell w jej najnowszej powieści. 



Maggie Oberon wraca do Anglii by opiekować się chorą babcią Lilian. Dziewczyna uciekła z posiadłości na drugi koniec świata, gdy mocno namieszała w swoim życiu osobistym, Teraz jednak skupia się na pomaganiu babci i przy okazji poznaje sekrety rezydencji, w której dorastała. 



Akcja -powieści toczy się dwutorowo. Przeszłość poznajemy za sprawą wspomnień Lilian, babci głównej bohaterki. Kobieta przypomina sobie czasy, gdy została mężatką, a jej związek całkowicie mijał się z jej wyobrażeniem o nim. Lilian wspomina ciemną stronę charakteru swojego męża, jego furiackie zachowanie i odzywki, a także mężczyznę, który mocno namieszał w jej sercu. Teraźniejszość to w głównej mierze losy Maggie, jej walka o utrzymanie rezydencji, zdobycie pieniędzy na jej remont. To także sprawy osobiste Maggie, próba odbudowania relacji, które zostały zakończone przed jej wyjazdem do Australii.



Bardzo lubię powieści, gdzie akcja teraźniejsza przetykana jest retrospekcjami. Taka budowa zawsze wzmaga moją ciekawość, każe domyślać się jak wydarzenia z przeszłości wpłynęły na główny bieg akcji. Tutaj z wielkim podekscytowaniem śledziłam tajemnice rezydencji Cloudesley i jej mieszkańców. 



Autorka ukazała bajeczne życie z wieloma rysami. Pokazała, że nie zawsze liczą się pieniądze, że oprócz nich ważne są inne wartości. W bogatym domu wypełnionym służbą, opływającym w bogactwo, można czuć się bardzo samotnym, nawet jeśli towarzyszą nam bliskie osoby. W szczególności, gdy one mają ciężki charakter i nie potrzebują bliskości. 



Sekrety letniego ogrodu Hanny Richell to powieść, która nie ucieka od schematów, bo opisy nieszczęśliwego życia w bogatym domu pojawiały się już wiele razy w literaturze. Mnie jednak spodobała się wariacja autorki na ten temat. Polecam ją wszystkim, którzy są wielbicielami opowieści o rodzinnych tajemnicach, skrywanych w murach potężnych rezydencji. 



Za egzemplarz powieści dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu

Tytuł: Sekrety letniego ogrodu 
Tytuł oryginału: The Peacock Summer
Autor: Hannah Richell
Tłumaczenie: Ewa Morycińska-Dzius
Data wydania (Pl): 10 lipca 2019
Liczba stron: 422
Wydawca: Wydawnictwo Kobiece


środa, 24 lipca 2019

Romans z nutką dreszczyku - "Nie ma światła w ciemności" Claire Contreras



Powieść Claire Contreras zaintrygowała mnie swoim opisem. Bardzo lubię historie z nutką tajemnicy, ukazujące przeszłość bohaterów. Okazało się, że ta książka wciągnęła mnie bez reszty już od pierwszej strony.

Główna bohaterka powieści jako czterolatka straciła rodziców, przeżyła traumę i trafiła najpierw do ciotki, a później do rodziny zastępczej. Jako zagubiona dziewczynka poznała Cole'a, który stał się jej wsparciem i przyjacielem.

Blake i Cole to obecnie dorośli ludzie, a ich więź jest ciągle żywa. Mimo tego, że do tej pory byli jedynie przyjaciółmi, da się iskierki przeskakujące między tą dwójką. Cole przez lata stanowił dla Blake oparcie, dziewczyna tak mocno obawia się utraty przyjaciela, że nie chce mu wyznać swoich uczuć. 

Jednak nie wątek romantyczny jest najważniejszych dla toczącej się historii, a ten dotyczący tajemnic z przeszłości i traumatycznych przeżyć mających miejsce w dzieciństwie Blake. Dziewczynę nieustannie dręczę koszmary, próbuje odnaleźć siebie, znaleźć swoją tożsamość. Jej przeszłość ją dogania i okazuje się bardzo niebezpieczna, nie tylko dla niej, ale też dla jej bliskich. 

Książkę czyta się jednym tchem, bo napisana przez Claire Contreras jest bardzo intrygująca. Całość uzupełniają bardzo prawdziwe dialogi, często przepełnione ironią. Dzięki nim powieść czyta się z prawdziwą przyjemnością i chce jak najszybciej poznać dokąd ta historia zmierza. 

Nie ma światła w ciemności Claire Contreras to bardzo dobry początek cyklu. Akcja wciąga i intryguje, zapowiadając fantastyczną historię. Już nie mogę się doczekać drugiego tomu. 


Tytuł: Nie ma światła w ciemności
Tytuł oryginału: There is No Light in Darkness
Autor: Claure Contreras
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Liczba stron: 280
Data wydania: 19 czerwca 2019
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Tę książkę oraz inne bestsellery znajdziecie w księgarni taniaksiazka.pl



środa, 3 lipca 2019

Kobiety, które zmieniły bieg świata - "Genialne dziewczyny" Vichi de Marchi i Roberta Fulci



Uważam, że książek przybliżających sylwetki osób, które w znaczący sposób zapisały się w naszej historii nigdy dość. Cieszy mnie, że powstają jak grzyby po deszczu, a dodatkowo przybierają formę, która przypadnie do gustu także młodym czytelnikom. Świetnym przykładem takiej publikacji są Genialne dziewczyny autorstwa Vichi de Marchi i Roberty Fulchi. 

Książka ta opowiada historie piętnastu niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do rozwoju nauki. Każda z nich zapisała się na kartach historii. Autorki postarały się o różnorodność. Opisały życie kobiet zajmujących się skrajnie różnymi dziedzinami: od astronautki (Valentina Tierieszkowa) poprzez badaczkę pracującą z szympansami (Jane Goodall) aż do aktorki o genialnym umyśle (Hedy Lamarr). 

Genialne dziewczyny podzielone zostały na piętnaście rozdziałów. Każdy z nich odpowiada historii innej kobiety. Napisane one zostały w sfabularyzowany sposób. Każdy z nich jest opowiadaniem napisanym w pierwszoosobowej narracji. Całość uzupełniają osie czasu ukazujące lata, w jakich żyły opisywane osoby. Dodatkowo na końcu każdego rozdziału umieszczono tabelę z najistotniejszymi datami dotyczącymi danej dziewczyny oraz wyjaśnienie, dlaczego jest ona ważna dla nauki. 

Opisując tę książkę należy też wspomnieć o jej formie graficznej. Wyróżnia się twardą okładką o dość nietypowym formacie. Grafika okładkowa przykuwa wzrok, tak samo, jak utrzymane w tym samym stylu ilustracje wewnątrz książki. 

Genialne dziewczyny Vichi de Marchi i Roberty Fulci to książka, która w przystępny sposób przybliża życie i odkrycia istotne dla nauki. Historie opisanych w niej kobiet pokazują, że nie ma rzeczy niemożliwych i dużo jest prawdy w powiedzeniu, że siła jest kobietą. 


Tytuł: Genialne dziewczyny. 15 historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do rozwoju nauki
Tytuł oryginału: Ragazze con i numeri. Storie, passioni e sogni di 15 scienziate
Autorzy: Vichi de Marchi i Roberta Fulci 
Data wydania (Pl): 27 marca 2019
Liczba stron: 195
Wydawnictwo: Kobiece




Tę książkę oraz inne bestsellery znajdziecie w księgarni taniaksiazka.pl

poniedziałek, 1 lipca 2019

Majowo-czerwcowe przyjemnostki + garść lipcowych premier książkowych

Maj i czerwiec były dla mnie bardzo intensywnymi miesiącami. Ze względu na przeprowadzkę czas mknął bezlitośnie nie dając mi zbyt wielu chwil na relaks i czytanie. Czerwiec to głównie powieści dziecięce, natomiast w maju czytałam raczej te dla dorosłych.


Razem z dzieckiem i mężem poznaliśmy przygody skarpetek i pokochaliśmy te książki. Chyba nawet lepiej się bawiliśmy podczas ich lektury niż nasz pierworodny. Duże wrażenie zrobił na mnie mocno personalny reportaż The Radium Girls autorstwa Kate Moore. To książka, którą warto znać. Anna Karpińska jak zwykle zafundowała mi świetny czas przy powieści obyczajowej. Bezpieczny port to idealne zwieńczenie dylogii Rodzinne roszady. Rozczarowałam się natomiast głośnymi Współlokatorami Beth O'Leary. To ciepła historia, jednak ja w niej nic dla siebie nie znalazłam. Skończyłam też cykl Kwiat Paproci Katarzyny Bereniki Miszczuki ...chcę więcej. Czekam na kolejne tomy po Jadze i liczę na to, że takowe się ukażą :) Sięgnęłam też po thriller, Zanim pozwolę ci wejść i takim sposobem przeczytałam wszystkie przetłumaczone na polski książki Jenny Blackhurst. W końcu miałam też okazję zapoznać się z piórem Małgorzaty Falkowskiej i przeczytałam Paletę marzeń. Zachwycałam się przygodami Tosi Tarapaty autorstwa Pawła Maja i z niecierpliwością czekam na kolejne książeczki z nią w roli głównej. Ciekawie czas spędziłam przy Królestwie Złocistym Renaty Opali. Pierwszy raz zetknęłam się z gatunkiem, jakim jest dziecięca fantastyka. Warto zapoznać się też z nowym wydanictwem Kłobook. Na razie miałam okazję przeczytać jedynie Przez czas i przestrzeń Arnmolda Cytrowskiego i choć książka dedykowana jest młodemu czytelnikowi, uważam, że dorosły również powinien ją przeczytać. Zachwyciłam się także Siedmioma śmierciami Evelyn Hardcastle Stuarta Turtona, powieścią, która wyznaczyła dla mnie zupełnie nowy standard w klasycznym kryminale. 


FILMOWO


Maj należał do Gry o tron. Ja należę do tych rozczarowanych ostatnim sezonem i odcinkiem. Szkoda się rozstawać z serialem, szkoda też że tak bez polotu zakończono wszystkie wątki. 

Nadrobiłam też zaległości w The Big Bang Theory i z czystym sumieniem mogę zasiąść do oglądania kolejnego (bodaj już ostatniego sezonu). 


GARŚĆ LIPCOWYCH PREMIER KSIĄŻKOWYCH

Przyznam, że w wakacje spodziewałam się sezonu ogórkowego, a tu znalazłam sporo ciekawych premier książkowych, które mnie zainteresowały. 


Thriller trzyma się dobrze w wakacje. Przede wszystkim Anna Kańtoch wraca z nową powieścią kryminalną osadzoną w czasach PRL-u. Całym sercem kocham te powieści, więc nie przejdę obojętnie wobec Pokuty (premiera 31.07.2019, wydawnictwo Czarne)
Autor bestsellerowego Kredziarza powraca z Annie Thorne, powieścią o sekrecie sprzed lat, który teraz ma wyjść na jaw (17.07.2019, wydawnictwo Czarna Owca). 
Sekret matki Shaini Boilan to powieść, gdzie prawda miesza się urojeniami, więc trzeba się skonfrontować z nieuniknioną prawdą (premiera 31.07.2019, Wydawnictwo Literackie). Zanim zaśniesz C.L.Taylor to historia siedmiu osób znajdujących się w jednym pomieszczeniu. Wśród nich jest morderca. (premiera 03.07.2019, Albatros).


Kolejne pozycje to swoista mieszanka, Siedem niedoskonałych reguł Elviry Carr Frances Maynard to opowieść o autystycznej dziewczynie, która musi zawalczyć o samodzielność i przy okazji odkrywa rodzinne tajemnice (premiera  16.07.2019, Prószyński i S-ka). My Secret YouTube Life Charlotte Seager to powieść młodzieżowa ze słynna aplikacja w tle ( premiera 17.07.2019 r., Zielona Sowa). Jak przechytrzyć nieboszczyka Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej (premiera 3.07.2019) Edipresse Książki, jest zabawna komedią omyłek z trupem w tle. Uwielbiam takie książki i takiej potrzeba mi w lato. Wakacje w Trzeciej Rzeszy Julii Boyd (premiera 30.07.2019, Prószyński i S-ka) to opowieść o tym kraju oczami ludzi przyjezdnych w 1938 r. Bardzo ciekawi mnie ta perspektywa. 


Sekrety letniego ogrodu Hannah Richell (premira 10.07.2019, Wydawnictwo Kobiece) to powieść o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Zmęczona życiem główna bohaterka po śmierci swojej babki próbuje ratować rodzinny majątek. Odkrywa rodzinne tajemnice, a czytelnik może śledzić jednocześnie dwie, dzielące 60 lat historie. 



wtorek, 2 kwietnia 2019

Kurtyzana, która była celebrytką - "Paryska kochanka" Catherine Hewitt



Wydawać by się mogło, że bycie celebrytą jest wymysłem współczesności. Bardziej i mniej znane twarze fotografują się na ściankach, wciskają na liczne imprezy, a czasami wręcz wyskakują z lodówki. Okazuje się, że celebrytą można było być już w XIX wieku, a udowodniła to Valtesse de la Bigne, czyli kobieta, która zainspirowała Catherine Hewitt do napisania powieści Paryska kochanka.  

Główna bohaterka urodziła i wychowała się w skrajnej nędzy. Ze zwykłej prostytutki stała się zamożną kurtyzaną. Valtesse pięła się po szczeblach kariery wykorzystując do jej zdobywania majętność swoich kochanków. Kobieta stała się aktorką, modelką Maneta i muzą Zoli. Ten ostatni wzorując się na jej postaci, uwiecznił ją w swojej powieści Nana, będącym studium życia prostytutki, a także zamożnych elit Paryża. Sam autor powieść określił jako poemat samczych pożądań. 

Catherine Hewitt z pietyzmem i dokładnością odmalowała życie Valtesse de la Bigne, która była niebywale fascynującą postacią. Nadała jej cechy osoby zapatrzonej w przyszłość, o krok wyprzedzającej wszelkie wydarzenia, tak by wspiąć się możliwie szybko po szczeblach kariery. Kobieta uczyła się na swoich błędach i wyciągała z nich fachowe wnioski doprowadzające ją na szczyt popularności w ówczesnym Paryżu. Autorka w swojej powieści idealnie ukazała jak zbudowano fałszywe życie w luksusie, jak na kłąmstwie wybito się na wyżyny popularności. 

Życiorys Valtesse udowadnia, że człowiek nie jest zdeterminowany poprzez swoje pochodzenie i miejsce, w jakim dane było mu się wychować. Mimo nieszanowanej profesji kobieta pokazała, że można pozostać niezależną, a o własne pragnienia warto walczyć zawsze i wszędzie. Valtesse pokazała, że nawet kurtyzana może osiągnąć sukces i sławę.

Autorka wykonała sporo pracy gromadząc materiały do napisania biografii. Wystarczy zerknąć na końcową bibliografię, by zdać sobie sprawę, że do napisania tej niewielkiej rozmiarowo powieści, wykorzystano kilkaset źródeł. Dodatkowym atutem książki jest zamieszczenie w niej mapy Paryża z 1878 roku oraz ilustracji i zdjęć przedstawiających sławną kurtyzanę, a także miejsca z nią związane. 


Paryska kochanka to łakomy kąsek dla wielbicieli biografii. Zręcznie i przystępnie ukazana historia silnej kobiety, jaką była Valtesse de la Bigne, fascynuje i wciąga. Catherine Hewitt ukazała, że gdy inteligencja i spryt idą w parze to osiągnięcie sukcesu jest murowane. Ponadto osoba, której życie stanowiło podwaliny tej opowieści była niezwykle fascynującą postacią, którą warto poznać.  


Tytuł: Paryska kochanka. Prawdziwa historia kurtyzany, która zbudowała imperium na kłamstwie
Tytuł oryginału: The Mistress of Paris: The 19th-Century Courtesan Who Built an Empire on a Secret
Autor: Catherine Hewitt
Tłumaczenie: Magdalena Jatowska
Data wydania (Pl): 27 lutego 2019
Liczba stron: 364
Wydawnictwo: Kobiece

Tę oraz inne biografie znajdziecie w księgarni taniaksiazka.pl

wtorek, 19 lutego 2019

Mroki przyszłości - "Zasada jednego" Ashley i Leslie Saunders




Dallas, Teksas. Gęsty smog unoszący się nad miastem, ogromne wieżowce, segregacja według ocen zdobytych w szkole, wydzielanie racji żywnościowych i wody. Niezwykłe przeludnienie sprawiło, że rząd ustanowił tzw. zasadę jednego, polegającą na przyzwoleniu na posiadanie jednego dziecka. Taki okrutny i odarty ze złudzeń dystopijny świat przedstawiły Ashley i Leslie Saunders w swojej powieści.

Mira i Ava to bliźniaczki, córki dyrektora Teksańskiego Wydziału Planowania Rodziny. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że to właśnie ten wydział sprawuje piecze nad zasadą jednego. Dziewczęta całe życie udawały jedną osobę. Na zmianę chodziły do szkoły i na spotykania publiczne. Tylko jedna z nich miała wczepiony chip, dzięki któremu była prawowitą obywatelką. Poprzez nauki ojca i trzymaniu się rutynowego planu wszystko szło jak z płatka, aż do pewnego wieczoru, który diametralnie odmienił życie sióstr. Teraz dziewczęta muszą uciekać, a czeka je droga pełna niebezpieczeństw.

Zasada jednego to wartka i emocjonująca powieść. Wiele się w niej dzieje, bowiem na główne bohaterki na każdym kroku czyhają niebezpieczeństwa. Mimo tego, książka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jest powieścią młodzieżową jakich wiele. Autorki wymyśliły przerażającą wizuję przyszłości, jednak mam wrażenie, że w pełni nie odzwierciedliły swojej imaginacji. Zbyt krótki wstęp nie pozwolił do końca zapoznać się z zasadami funkcjonowania Dallas przyszłości, a przyznam, że był to dla mnie najciekawszy fragment.

W powieści mamy do czynienia z narracja dwutorową, wydarzenia poznajemy naprzemiennie z perspektywy sióstr bliźniaczek. Autorki mocno nakreśliły relację między nimi, pokazały jak bezgranicznie były ze sobą związane i jak dotychczasowe wydarzenia wpłynęły na ich zachowanie i charakter. Poprzez wydarzenia, które następują w trakcie ich ucieczki, osobowość dziewczyn zmienia się i rozwija, co z pewnością jest jednym z ciekawszych aspektów książki.

Zasada jednego to początek cyklu. Na zagranicznym rynku pojawiła się już kolejna część nazwana The Rule of Many (pol. zasada wielu). Myślę, że warto będzie sięgnąć po kontynuację i liczę na to, że rozwieje wszelkie niedopowiedzenia pierwszego tomu.



Tytuł: Zasada jednego
Tytuł oryginału: The Rule of One
Autorzy: Ashley i Leslie Saunders
Data wydania (Pl): 13 lutego 2019
Liczba stron: 360
Gatunek: młodzieżowa fantastyka
Wydawnictwo: Kobiece



Tę powieść i inne nowości znajdziecie w księgarni taniaksiazka.pl

środa, 30 stycznia 2019

Powrót do krainy mitów greckich"Elementals 3. Głowa meduzy" Michelle Meadow




Głowa meduzy to już trzeci z kolei tom cyklu Elementals napisanego przez Michelle Meadow. Tym razem piątka bohaterów ma przed sobą niełatwe zadanie, musi uzyskać głowę mitycznej meduzy. Dla przypomnienia, była to najbardziej przerażająca z Gorgon, jeden z najstraszniejszych potworów w mitologii greckiej. Zamiast włosów posiadała wijące się wokół jej głowy węże. Jedno spojrzenie na nią zmieniało w kamień.

Do grupy Elementals dołącza znany z poprzedniej części Ethan, potomek Zeusa. Chłopak twierdzi, że ma czyste intencje, jednak jego zachowanie pozwala mniemać inaczej. Rozwija się także uczucie Blake'a i Nicole, kiełkuje także kolejna miłość. Tym razem prym wiedzie Danielle, najbardziej próżna i zołzowata osoba z zespołu.

Tak jak w pozostałych tomach i tutaj akcja goni akcję. Na członków grupy czeka masa niebezpieczeństw i szalonych przygód. Dodatkowo akcję urozmaica fakt dołączenia kolejnej osoby do zespołu. 
źródło

Michelle Meadow przedstawia historię operując prostym językiem, ale jak najbardziej
przemawiającym do wyobraźni czytelnika. Nagromadzenie akcji i skoncentrowanie przygód sprawia, że książki tej się nie czyta, a wręcz ją pochłania już od pierwszej strony. Poświęcenie uwagi także pobocznym bohaterom urozmaica historię i w końcu daje poznać charakterystykę innych bohaterów niż Nicole i Blake. Tym razem autorka przedstawia też bardziej ludzkie oblicze bohaterów, przede wszystkich zaznacza, że każdy ma prawo się mylić i popełniać błędy.

Głowa meduzy to bardzo dobra kontynuacja cyklu, która dodatkowo wprawia w osłupienie swoim zakończeniem. Nie pozostaje mi nic innego jak z niecierpliwością czekać na kolejne części. 




Tytuł: Głowa meduzy
Tytuł oryginału: The Head of the Medusa
Autor: Michelle Meadow
Tłumaczenie: Daria Kuczyńska-Szymala
Cykl: Elementals
Seria: Young
Data wydania (Pl): 23 listopada 2018
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: Kobiece


Tę powieść i inne bestsellery możecie znaleźć w księgarni taniaksiazka.pl



wtorek, 8 stycznia 2019

Grudniowe przyjemnostki i garść styczniowych premier książkowych

W grudniu przeczytałam cztery książki i wysłuchałam jednego audiobooka. Zachwyciła mnie kolejna powieść Anny Karpińskiej Szukając przystani i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. W świąteczny nastrój wprawiły mnie Stokrotki w śniegu Richarda Paula Evansa. W przeszłość do XIX-wiecznego Nowego Jorku przeniosłam się z bohaterką Świątecznego listu, który jednak świąteczny okazał się jedynie z nazwy. Na dokładkę poznałam początek losów sympatycznego lekarza weterynarii i jego najbliższych, dzięki powieści Nieczynne do odwołana autorstwa A. Trojanowskiej, P. I. Chodorek

Dodatkowo wysłuchałam fantastycznego audiobooka, czyli Rupieciarni na końcu świata Agaty Mańczyk. To historia trzech pokoleń silnych kobiet poznana przez czwarte pokolenie. 

GARŚĆ STYCZNIOWYCH PREMIER KSIĄŻKOWYCH


Wychodzi na to, że styczeń kryminałem stoi, a wręcz księgarniane półki od tego gatunku będą się uginać. Wybrałam jedynie te, które zdecydowanie mnie zaintrygowały. 
Natasha Preston w Uwikłąnej (Feeria Young, premiera 16.01.2019) pokazuje historię wyjętą żywcem z horroru i przypominającą fabułą te Agathy Christie. Mamy kilkoro przyjaciół i domek w lesie, świetną zabawę i trupy. Wiadomo, że zabił ktoś z nich, tylko kto?O tym, by milion razy zastanowić się zanim wpuścimy kogoś do naszego domu przekonają się bohaterowie Zamiany Rebeki Fleet (Marginesy, premiera 16.01.2019), gdzie sielankowość i próba ratowania związku nieszkodliwą zmianą miejsca zamieszkania stanie się walką o bezpieczeństwo rodziny. 
Więź bliźniacza, która staje się silniejsza po śmierci jednego z rodzeństwa stała się głównym motywem powieści Magdaleny Kubasiewicz Gdzie śpiewają diabły (Uroboros, premiera 16.01.2019). Do tego dorzućmy małomiasteczkową skrytą społeczność, jak ognia strzegącą swoich tajemnic i wydaje się, że tak oto powstała mieszanka wybuchowa. 
Człowiek z lasu Phoebe Locke (Czarna Owca, premiera 30.01.2019) to historia o błędach i tajemnicach skrywanych przez lata. Matka zostawia ojca z dzieckiem i zjawia się po 16 latach. Po dwóch latach jej córka zostaje oskarżona o morderstwo. Pytanie brzmi: kogo zabiła?


W styczniu pojawi się tez sporo powieści obyczajowych. Ze swoją najnowszą powieścią powraca Anna Cieplak, zdobywczyni nagrody literackiej Radiowej Trójki i nominacji do Nike i Paszportu Polityki. W Lekkim bagażu (Wydawnictwo Znak, premiera 30.01.2019) razem możemy poczytać o ludziach żyjących w małym miasteczku, którzy odrzucili wyjazd do dużej aglomeracji i nie chcieli pracować w korpo. 
Nasze małżeństwo Tayari Jones (Wydawnictwo Otwarte, premiera 30.01.2019) to opowieść o wyboistych losach małżeństwa, o dylematach my czy ja. Mąż trafia do więzienia, a żona staje się partnerką skazańca. Autorka skupia się na instytucji małżeństwa i rolach, które ludziom są w niej przydzielane. 
Wszystko opróćz prawdy Gillian McAllistair (Prószyński i S-ka, premiera 15.01.2019) to także historia małżeństwa, skrywanych tajemnic.Żona przez przypadek odczytuje wiadomość w telefonie męża. Ta stanowi podwaliny dla jej podejrzeń, a jej partner po prostu kłamie na temat swojej przeszłości. 


W styczniu premierę będzie miała Obsesja zbrodni Michelle McNamary(Wydawnictwo Znak, premiera 16.01.2019), czyli reportaż o najbardziej poszukiwanym seryjnym mordercy USA./ Sama autorka w wyniku tajemniczej śmierci nie ukończyła książki, a jej publikacja przyczyniła się do ujęcia Golden State Killera w 2018 roku. 
Kolor milczenia Eli Barcelo (Wydawnictwo Literackie, premiera 16.01.2019) to powieść uznana za objawienie w Hiszpanii w roku 2017. To opowieść o ucieczce przed demonami przeszłości, porównywana do prozy Cabrego. 
W 2019 ze swoją nową powieścią powraca Jakub Żulczyk. Zmorojewo (Agora, premiera 16.01.2019) to fantastyczna powieść z wykreowanymi przerażającymi postaciami pragnącymi przedostać się do świata ludzi. 
Wszystkie życia Hedy Lamarr Marie Benedict (Wydawnictwo Znak, premiera 30.01.2019) odkrywają życiorys tytułowej aktorki, której odkrycie miało przyczynić się do walki z nazistami. 
Syrena i pani Hancock Imogen Hermes Gowar (Wydawnictwo Albatros, premiera 30.01.2019) to fantastyczna opowieść o morskiej niewieście, która przez znalazcę oddana zostaje do domu rozpusty. 


źródło

Ostatnią powieścią, która mnie zainteresowała jest Odrobina słodyczy Shari L. Tapscott (Wydawnictwo Kobiece, premiera 23.01.2019) trzeci tom przesłodkiego cyklu, który rozgrzewa serce i pozwala się rozluźnić. Nie mogę się doczekać.