wtorek, 12 listopada 2019

Jak to jest z tą rodziną? - "Piąta babcia Dominika" Katarzyna Ryrych


Czy z pękniętej rury i zalanej łazienki może wyniknąć coś dobrego? Czy podróż do dziadka i piątej babci to dobry pomysł? No i kim jest ta piąta babcia? Na te wszystkie pytania odpowiedzi można znaleźć w powieści Katarzyny Ryrych.

W domu Dominika rozpoczyna się remont, więc rodzice postanawiają go wysłać do dziadka do Sopotu. Jako że dziadek ma kolejną żonę, to chłopiec poznaje swoją piątą babcie. Ta jednak  mocno odbiega od babcinych kanonów. Jeśli do tego wszystkiego dołożyć dwie namolne kuzynki i kryminalna aferę to pozornie prosta historia musi przerodzić się w prawdziwą mieszankę wybuchową.

Piąta babcia Dominika zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. I jako książka, i jako postać w niej przedstawiona. To opowieść przygodowa nawiązująca do starego, dobrego stylu. Czytając ją, miałam wrażenie, że cofnęłam się do dzieciństwa, kiedy zaczytywałam się powieściach Makuszyńskiego czy Krystyny Boglar.


Przede wszystkim moje uznanie zdobyła przewijająca się przez strony intryga kryminalna skonstruowana prosto, ale.z pomysłem. Wraz z Dominikiem i jego kuzynkami możemy podążać ich tropem rozumowania, odkrywać kolejne karty historii, która mogłaby się wydawać jedynie dziecięcą mrzonką.

W książce rzuca się także w oczy niesztampowa budowa bohaterów, a raczej bohaterek. Babcia jest zaznajomiona z komputerem i imponuje wnukowi swoimi umiejętnościami. Początkowo denerwujące kuzynki stają się w jego oczach bohaterkami.

Młody czytelnik wyniesie z tej powieści również trochę nauki. Nie tylko tej oczywistej, moralizatorskiego, ale też dowie się jak wiązać marynarskie węzły. Rodzic natomiast dowie się, że nadmierna kontrola nie zawsze daje dobre rezultaty.

Piąta babcia Dominika Katarzyny Ryrych to powieść, która ma szansę zdobyć serce nie tylko młodego czytelnika, ale też jego rodzica. To opowieść, która śmieszy i bawi, ale też przekazuje sporo istotnych informacji. Warto przeczytać.


Tytuł: Piąta babcia Dominika
Autor: Katarzyna Ryrych
Ilustracje: Anna Wielbut
Data wydania: wrzesień 2019
Liczba stron: 160
Wydawnictwo: Edgard
Seria: Kapitan Nauka


Tę powieść oraz inne bestsellery możecie znaleźć w księgarni taniaksiazka.pl 

poniedziałek, 11 listopada 2019

Renowacja nie taka straszna - "Meble od nowa" Małgorzata Budzich



Od lat w domu moich rodziców stoi stara toaletka. Ma już swoje lata, zdarte półki, przykurzone lustro. Od pewnego czasu chodziło mi po głowie, by ją odnowić, nie miałam jednak pojęcia jak się za to zabrać. Do czasu aż w moje w ręce wpadła książka Meble od nowa. Domowe renowacje. Domowe renowacje Małgorzaty Budzich.

Autorka prowadzi blog odnawialna.pl, który traktuje o odświeżaniu starych mebli i ich przemianie w nowy element wyposażenia wnętrza. Publikacja ta zawiera wszelkie niezbędne informacje przydatne w trakcie procesu odnawiania mebli, tak by zrozumiał je nawet największy laik, zupełnie niezaznajomiony z tą tematyką.

Książka rozpoczyna się od podstawowych wiadomości. Autorka wskazuje narzędzia, jakie będą przydatne w trakcie całego procesu, skupia się na szlifierce i opalarce, narzędziach niezbędnych przy odnawianiu. Pokazuje także jakie stolarskie naprawy są niezbędne przed rozpoczęciem procesu przywracania meblom świetności.

W dalszej części książki, autorka pokazuje na wybranych meblach jak można dać im drugie życie. Mnie zachwyciła przeróbka regałów i malunki na nich powstające, a wszystko to opisane dokładnie i pokazane krok po kroku. 

Moją uwagę przykuły również fragmenty, w których rozpatrywane są plusy i minusy danego rozwiązania. Takie opisy są bardzo ważne i istotne, szczególnie jeśli do tej pory nie miało się styczności z opisywanym tematem.

Znaczną część publikacji zajmują zdjęcia i ilustracje, które pokazują nie tylko etapy odnawiania mebli, ale także narzędzia czy niezbędne materiały. Wspaniałym dodatkiem jest informacja o tapicerowaniu i wskazanie jak te czynność wykonywać. 

Wydawałoby się, że renowacją mebli jest zarezerwowana dla wąskiej grupy osób, które znają ten fach. Okazuje się, że nic bardziej mylnego. Każdy może stworzyć w swoim domu coś unikatowego, co przyciągnie wzrok i nada wnętrzu wyrazistości. Nie trzeba chodzić po sieciówkach i szukać najnowszych rozwiązań, bo równie dobrze, można dać nowe życie już posiadanemu meblowi. Niezwykle to istotne w czasach konsumpcjonizmu w jakich żyjemy. 

Książka Meble od nowa to kompleksowy przewodnik po odnawianiu mebli. To idealna pozycja zarówno dla tych, którzy co nieco wiedzą o tej czynności, jak i dla zupełnych laików. Uzbrojona w nową wiedzę mam zamiar odnowić co nieco. Toaletko, nadchodzę!


Tytuł: Meble od nowa. Domowe renowacje
Autor: Małgorzata Budzich 
Data wydania: 4 września 2019
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Znak


Te oraz inne nowości możecie znaleźć w księgarni taniaksiazka.pl



wtorek, 29 października 2019

Język polski dla maluchów - "Przedszkole pani Matyldy. Zosia i złote serce" Aneta Grabowska




Zawsze podkreślam, że jako rodzic zwracam uwagę na wartość edukacyjną książek jakie czytam swojemu dziecku. Przedszkole pani Matyldy. Zosia i złote serce autorstwa Anety Grabowskiej to pozycja wobec której nie mogłam przejść obojętnie. Uczy ona bowiem języka polskiego.

Dzieci, którymi zajmuje się pani Matylda to bardzo rezolutne maluchy. W jej grupie jest więcej dziewczynek, nad czym boleją trochę chłopcy. Mimo tego dzieci się dogadują i tworzą zgraną grupę. Czasem jednak, nawet wśród najlepszych kolegów, zdarzają się nieporozumienia. I tutaj takie ma miejsce. 

Źródłem zagubienia przedszkolaków stają się związki frazeologiczne. Złote serce, kraść z kimś konie, znać się jak łyse konie -związki frazeologiczne sprawiają, że dzieci zupełnie nie potrafią zrozumieć, co dorośli mają na myśli. Przedszkolaki biorą wszystko dosłownie, nie zdają sobie sprawy, że niektóre powiedzenia mogą być przenośnią. Właśnie dlatego jedno z nich doprowadza Zosię do płaczu. Pani Matylda próbując pocieszyć dziewczynkę, zabiera dzieci do końskiej stadniny, by wytłumaczyć im sedno tej części naszego języka. 


Książeczka jest przepięknie ilustrowana. Każda istotna kwestia została zaznaczona graficznie, a na końcu każdego z rozdziałów występuje słowniczek pani Matyldy, co ułatwia odnalezienie istotnych zwrotów i powracanie do nich. Książka dostosowana jest wiekowo do przedszkolaków. Chociaż przyznam, że dla mnie język w niej używany był czasami zbyt górnolotny jak dla dziecka. Szczególnie drażniło mnie to przy opisywaniu czynności przedszkolnych czy mimiki nauczycielki. 

Perypetie pani Matyldy pokazują, że najlepszą formą nauki jest nauka przez doświadczenie. Dzieci na własnej skórze musiały doświadczyć znaczenia powiedzeń. Inaczej nie były w stanie zrozumieć ich prawdziwego znaczenia. Bardzo pozytywnie oceniam w jaki sposób autorka wytłumaczyła zawiłości naszego języka. Historia jest jasna, przejrzysta, trafiająca do malucha. Pasujące do tekstu ilustracje tylko jaśniej obrazują poruszone w książce kwestie. 

Niezwykle pozytywne  Matylda wrażenie zrobiła na mnie pani Matylda. Jest ona opiekunka o jakiej się marzy, wytrwałą,o ciepłą, ponad życie kochającą swoich podopiecznych. Pani Matylda nie tylko kocha swoje przedszkolaki całym sercem, ale równieżowniez troszczy się o ich rozwój.

Przedszkole pani Matyldy to urocza książeczka dla dzieci, która pod piękna szata graficzną przekazuje dodatkową wiedzę. Takie, jako rodzic, lubię najbardziej. Książeczka wprowadza młodego czytelnika w meandry trudnego języka polskiego. Dzieki niej dzieci w przyjemny sposób zrozumieją, że nie można wszystkiego brać dosłownie, a nasz język ojczysty odkryje przed nimi niejedną tajemnicę.

piątek, 25 października 2019

Gdy śmierć zaczyna chodzić po ulicach - "Frankenstein w Bagdadzie" Ahmed Saadawi




Irak. Miejska kawiarnia i jej klienci spotykają się wśród szalejącej wojny. Częste wybuchy to norma, do której zdążyli się przyzwyczaić. Mimo sytuacji politycznej dalekiej od normy, mimo przerażającej codzienności, ludzie starają się wieść swoje życie w taki sposób, by się do niej jak najlepiej dostosować.

Kawiarnię często odwiedza Hadi. Snuje w niej opowieści o swoim makabrycznym hobby. Hadi zbiera bowiem w miejscach po wybuchach bomby kawałki rozerwanych ciał i składa je w jedno. Gdy jego dzieło jest praktycznie ukończone, w mieście zjawia się człowiek ze zmasakrowana twarzą, a twór Hadiego ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Starsza Eliszeba uważa mężczyznę że zdeformowana twarzą za swojego zaginionego przed laty syna. W mieście natomiast zaczyna dochodzić do makabrycznych zbrodni. Na miejscową ludność pada blady strach.

Frankenstein w Bagdadzie to książka niełatwa i ciężka w odbiorze. Dość długo zabrała mi jej lektura. Przede wszystkim ze względu na główny poruszany temat: wojny, w której ludzie są bezwolnymi pionkami. Szalone wydarzenia polityczne całkowicie zmieniły realia życia mieszkańców miast irackich. Co chwilę umierają ludzie, zostają uznani za zaginionych, chowane są puste trumny. Wydawać by się mogło, że jedyną ostoją jest kawiarnia, w której spotykają się bohaterowie. Tam jednak snute są niestworzone historie kręcące się wokół nieciekawej codzienności. 

Książka ta pokazuje zupełnie nietypowe spojrzenie na straszne wydarzenia mające miejsce w Iraku. Przepełniona jest czarnym humorem, który zahacza wręcz o absurd. Nawiązanie do powieści Mary Shelley robi jednak swoje. Nadaje całej opowieści mroku, sprawia, że ta staje się brutalna i przerażająca. Saadawi błądzi na granicy powieści obyczajowej, thrillera, horroru i  powieści z nurtu realizmu magicznego ukazując Frankensteina jako przenośnię do opisania losu człowieka nie godzącego się żyć w narzuconym mu reżimie. 

Bohaterowie to postaci niezwykle różnorodne. Wygląda na to, że autor postanowił przedstawić przekrój irackiego społeczeństwa. Hadi, tworzący Frankensteina, to sprzedawca staroci z problemem alkoholowym. Obok niego pojawiają się rownie ciekawe postaci: Eliszeba - staruszka nie potrafiąca uwierzyć w śmierć syna, a także: właściciela podupadającego hotelu, dziennikarza, dyrektora wydziału śledczego czy Egipcjanina będącego właścicielem kawiarni. Każdy z nich żyje z pełną świadomością faktu, że w każdej chwili może zostać ofiarą zamachu. 

Istotną rolę w powieści odgrywa miejsce akcji - Bagdad. Jest on przedstawiony jako miasto dotknięte plagą śmierci, przepełnione bólem i cierpieniem. To miejsce dalekie od wyobrażeń pokoleń, przez trwającą wojnę straciło status miejsca monumentalnego, przepełnione zabytkami, gdzie na karku czuć oddech historii. 

Powieść Ahmeda Saadawi to literatura, która odciska swoje piętno na czytelniku. To książka wielowymiarowa, którą można różnorodnie interpretować. Dla mnie jednak to przede wszystkim studium jednostki żyjącej w społeczeństwie narażonym na wojnę, jednostki skazanej na strach i ból, bezsilnej wobec panującego reżimu.  


Tytuł: Frankenstein w Bagdadzie
Tytuł oryginału: Frankenstein in Baghdad/ فرانكشتاين في بغداد
Autor: Ahmed Saadawi
Tłumaczenie: Magdalena Zawrotna
Data wydania (Pl): 18 września 2019
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Znak Literanova

piątek, 18 października 2019

Tajemnicze zniknięcie - "Noc, kiedy umarła" Jenny Blackhurst




Książki Jenny Blackhurst są dla mnie trochę jak czekolada, zawsze niewytłumaczalną siłą przyciągają mnie swoim opisem. Chociaż nie zawsze jest między nami chemia, to nie potrafię sobie odmówić pożarcia (przeczytania) kolejnej. Wobec tego musiałam sięgnąć po Noc, kiedy umarła. 

Evie i Rebecca są nierozłączne. Odkąd poznały się na studiach, darzą się sympatią i wspierają w najgorszych chwilach. Wydawałoby się, że nic nie jest w stanie zniszczyć ich przyjaźni. Do czasu. W dniu swojego ślubu Evie rzuca się z klifu, a wszyscy podejrzewają, że popełniła samobójstwo. Jednak nie jest w stanie uwierzyć w to Richard, mąż zaginionej. Z pomocą Becky drąży sprawę, nie zdając sobie sprawy z tego, że dziewczyna wie o wie o motywacjach jego żony więcej niż chce mu wyjawić. Nie bez kozery dostaje po jej zaginięciu sms-y o treści: mogłaś mnie uratować.

Tak, jak praktycznie w każdej z wcześniejszych powieści autorki, możemy poznawać akcję i bohaterów dzięki przywoływanym retrospekcjom. Poznajemy dokładnie postać Evie, jej dzieciństwo i pierwszą, długoletnią miłość. Dziewczyna wychowywała się w bogatym domu z apodyktycznym i matką, cierpiącą na choroby psychiczne. Miłość jej i Jamesa była uczuciem, które zwaliło ich z nóg, którego absolutnie się nie spodziewali. Chłopak i dziewczyna byli trochę niczym Romeo i Julia, ponieważ kłótnia między ich ojcami, uniemożliwiała ich relację. 

Teraźniejsza akcję poznajemy dzięki opowiadaniu Becky. Dziewczyna daje się poznać jako wspaniała i oddana przyjaciółka. Kobieta potrafiąca poświęcić wszystko w imię relacji. Po zaginięciu Evie, opiekuje się Richardem, dba, by ten nie popadł w depresję, chociaż trochę zaczął myśleć o sobie. 


Autorka zgrabnie prowadzi intrygę kryminalną. Myli fakty, intryguje. Z pozornie prostej historii, prawdopodobnie zainspirowanej jednym z najbardziej znanych szekspirowskich dzieł, historia przeradza się w na tyle zagmatwaną, by na koniec zwalić z nóg. Napięcie jest powoli stopniowane, by w finale wybuchnąć ze zdwojoną siłą i zaskoczyć. 

Przyznam, że tę powieść po prostu połknęłam. Nie dało się jej odłożyć. Historia napisana przez Jenny Blackhurst wciągnęła mnie bez reszty i zapewniła wyśmienitą rozrywkę. Między mną a tą książką po protu zaiskrzyło. Podobała mi się konstrukcja bohaterów, przywoływane retrospekcje, niepokoiły mnie sytuacje przydarzające się Becky, nękające ją koszmarne sny. Do samego końca nie potrafiłam jednoznacznie określić, czy Evie na pewno popełniła samobójstwo. 

Noc, kiedy umarła jest zdecydowanie jednym z moich faworytów wśród powieści Jenny Blackhurst. To opowieść, która została przemyślana w każdym calu, rasowy thriller psychologiczny z krwi i kości. Serdecznie polecam.

Tytuł: Noc, kiedy umarła
Tytuł oryginału: The Night She Died
Autor: Jenny Blackhurst
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Data wydania (Pl): 18 września 2019
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Albatros

Recenzja napisana dla bookhunter.pl 



wtorek, 8 października 2019

Elementals 4. Portal do Kerberosu - Michelle Meadow


Portal do Kerberosu to już czwarty tom cyklu o Drużynie Elementals. Tym razem na placu boju pozostają jedynie trzej jej członkowie i czeka na nich bardzo niebezpieczna wyprawa.

Ethan podstępem porywa Blake'a. Nie zastanawiając się długo, pozostali postanawiają podążyć za nim do Kerberosu. Zadanie jest o tyle utrudnione, że w tym miejscu nie działają ich moce. Ratują się więc przydzielonymi im przez Apolla przedmiotami.

Tak jak w poprzednich częściach, tak i w tej akcja gna z niesamowitą prędkością. Na członków drużyny, czekają bardzo niebezpieczne zadania, a autorka nie żałowała im wrażeń. Danielle, Chris  i Nicole napotykają na swojej drodze m.in. wściekłe psy, rzekę z zaczarowaną wodą, centaury.

Tym razem dołącza do nich Ereb, bóstwo pierwotne odpowiadające za ciemność. Postanawia pomóc im przebrnąć przez Kerberos, jednak od początku wszystkim wydaje się to bardzo podejrzane.

Członkowie drużyny nie zmieniają swojego charakteru, chociaż tym razem bardziej daje się poznać cichy Chris. W poprzednich tomach przyćmiewał go Blake, który robił wokół siebie dużo szumu. Teraz jako jedyny mężczyzna, chłopak chce pomóc swoim towarzyszkom.

Książkę czyta się bardzo szybko, głównie ze względu na króciutkie rozdziały, które po brzegi zostały wypełnione niespodziewanymi wydarzeniami. Momentami miałam wrażenie, że aż za dużo kłód pod nogi zostało rzucone bohaterom na czym zdecydowanie ucierpiała ich charakterystyka. Tak jak pisałam w poprzednich recenzjach książek z tego cyklu, nie jest on niczym odkrywczym, bazuje na znanej mitologii, ale dla mnie ma w sobie to coś i lektura każdej kolejnej części to wielka przyjemność. 

Elementals tom 4. Portal do Kerberosu autorstwa Michelle Meadow to kolejne bardzo przyjemne i lekkie spotkanie z mitologią grecką. Z wielką przyjemnością poznam zakończenie tego, przepełnionego akcją, cyklu. 


Tytuł: Elementals 4. Portal do Kerberosu
Autor: Michelle Meadow
Tłumaczenie: Daria Kuczyńska Szymala
Cykl: Elementals
Seria: Young
Data wydania (Pl): 18 września 2019
Liczba stron: 216
Wydawnictwo: Kobiece


Tę oraz inne nowości znajdziecie w księgarni internetowej taniaksiazka.pl

sobota, 5 października 2019

Wielka wymiana książkowa nr 8



To już kolejna wymiana organizowana przez Magdę z bloga savethemagicmoments.pl i Dagmarę z socjopatia.pl

 To moja kolejna wymiana. Co prawda nie biorę udziału od początku, ale od jakiegoś czasu staram się zmobilizować i brać udział w każdej kolejnej edycji. 

Parę zasad: 


PRZECZYTAJ & PODAJ DALEJ to już VIIl edycja wymiany książkowej, która jest bezkosztowa i zorganizowana z myślą o wszystkich! Nie ważne czy jesteś blogerem czy nie. Tu jest miejsce dla każdego.

Akcja trwa od 6 do 12 października 2019 r. 

Udział w akcji może wziąć KAŻDY - zarówno bloger, jak i instagramer, czy osoba prywatna.

Książkami się wymieniamy, nie sprzedajemy!
Wymianao się bezkosztowo - ponosi  się tylko koszty przesyłki. Nadajemy książki jedynie przesyłkami rejestrowanymi. 

Życzę owocnej wymiany :) Poniżej znajdziecie książki, które mam do zaproponowania.




1. Włoski nauczyciel - Tom Rachman - stan bardzo dobry, egzemplarz recenzencki WYMIENIONE

2. Remedium - Radosław Rutkowski - stan bardzo dobry

3. Cienie Nowego Orleanu - Maciej Lewandowski - stan dobry plus 

4. Taniec zegara - Anne Tyler - stan dobry plus 

5. Splash - Charlie Howard - stan bardzo dobry 

6. Dziewięcioro nieznajomych - Liane Moriarty - stan dobry - egzemplarz recenzencki WYMIENIONE

7. Nocny obserwator - Diwow - stan dobryWYMIENIONE

8. Bogowie przeklęci - Tomasz Bochiński 



9. Zatrutka - Ewa Przydryga - stan dobry - egzemplarz recenzencki (trochę starty kolor na rogach grzbietu)  WYMIENIONE


10. Sekrety Letniego ogrodu - Hannah Richell - stan dobry 

11. Milcząca ofiara - Caroline Mitchell - 
Stan dostateczny ( była polana wodą, zdjęcie poniżej)






12. Rita z Cherrywood - Larissa Awiżeń - stan bardzo dobry

13. 365 dni bez zapałek - Claire Dunn - stan dostateczny - była zalana wodą, stan widać na zdjęciu 



14. Unlucky 13 - James Patterson - książka po angielsku -  stan widoczny na zdjęciu, dostateczny - 

15. Potrawy jednogarnkowe - stan bardzo dobry






Wymienimy się :)?