Zawsze podkreślam, że moim zdaniem Liane Moriarty ma niesamowity talent do tworzenia nietuzinkowych osobowości. Świeżo po lekturze jej najnowszej powieści Miłość i inne obsesje, która premierę będzie miała 3 czerwca 2020 roku muszę stwierdzić, że dalej mam takie zdanie.
Kilka zdań o fabule
Ellen jest terapeutką specjalizującą się w hipnoterapii. Właśnie rozpoczyna nowy związek, z którym wiąże wielkie nadzieje. Jednak podczas jednej z pierwszych randek Patrick wyznaje jej, że nieustannie nęka go stalkerka, jego była dziewczyna Saskia. Kobieta śledzi go od lat, pojawia się w najmniej oczekiwanych momentach. Co najdziwniejsze, wyznanie to nie odstrasza Ellen, a prześladująca jej mężczyznę kobieta, zaczyna ją fascynować.
Uwielbiam sposób w jaki Moriarty portretuje swoich bohaterów, określa ich osobowość, traumy. W jej powieściach postaci zbudowane są od A do Z. Autorka ukazując ich postępowanie, od razu nakreśla ich historie i przemyślenia. Miłość i inne obsesje to powieść, gdzie narracja prowadzona jest dwutorowo: z punktu widzenia Ellen i Saskii. Ta druga wyjaśnia motywy swojego postępowania, pokazuje, że śledzenie życia jej byłego jest jak narkotyk, nałóg z jakim nie potrafi zerwać.
Thriller czy obyczajówka?
Chociaż powieść ma zadatki na thriller, to jednak pozostaje w głównej mierze obyczajówką. Jak już pisałam, autorka w głównej mierze skupia się na opisie osobowości Ellen i Saskii. Z wielką ciekawością wnikałam w umysł tej drugiej, ciekawiło mnie, co ją pcha do stalkingu, czemu nie potrafi przerwać tej czynności.
Dużo miejsca Moriarty poświęciła hipnozie, zatem dzięki opisom życia Ellen mamy okazję poznawać aspekty jej pracy, jej specyfikę, a także pacjentów. Wydawać by się mogło, że wręcz zbyt dużo autorka skupia się na tym wątku, początkowo nie ma on związku z główną linią fabularną, jednak ostatecznie stanowi on istotną część prowadzonej opowieści, co można wywnioskować chociażby po jej oryginalnym tytule: The Hypnotist's Love Story.
Miłość i inne obsesje to powieść, którą czyta się lekko i z dużą dozą zainteresowania. Nie występuje tu aż tyle wątków, co w poprzedniej książce Moriarty, czyli Dziewięciorgu nieznajomych, chociaż i ta książka jest odrobinę przegadana. Miejscami miałam wrażenie, że pewne wątki są zupełnie niepotrzebne. Żałuję także, że autorka zupełnie nie skupiła się na postaci Patricka i jego syna. Potraktowała ich jedynie jak tło opisywanych przez siebie wydarzeń.
Ostatecznie jednak oceniam książkę na plus. Uważam, że to dobra powieść obyczajowa, intrygująca i i wciągająca, a czas spędzony z nią uważam za udany.
Tytuł oryginału: The Hypnotist's Love Story
Autor: Liane Moriarty
Tłumaczenie: Katarzyna Rosłan
Data wydania (Pl): 3 czerwca 2020
Liczba stron: 528
Wydawca: Wydawnictwo Znak (Znak Literanova)

