Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saga rodzinna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saga rodzinna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 sierpnia 2019

Mroki przeszłości - "Sekrety letniego ogrodu" Hannah Richell





Często domy, w których spędziliśmy dzieciństwo kryją mroczne tajemnice z przeszłości. W zakamarkach skrywają zatajone sekrety i niewypowiedziane myśli. Takim domem z mnóstwem niewiadomych jest rezydencja Cloudesley opisywana przez Hannę Richell w jej najnowszej powieści. 



Maggie Oberon wraca do Anglii by opiekować się chorą babcią Lilian. Dziewczyna uciekła z posiadłości na drugi koniec świata, gdy mocno namieszała w swoim życiu osobistym, Teraz jednak skupia się na pomaganiu babci i przy okazji poznaje sekrety rezydencji, w której dorastała. 



Akcja -powieści toczy się dwutorowo. Przeszłość poznajemy za sprawą wspomnień Lilian, babci głównej bohaterki. Kobieta przypomina sobie czasy, gdy została mężatką, a jej związek całkowicie mijał się z jej wyobrażeniem o nim. Lilian wspomina ciemną stronę charakteru swojego męża, jego furiackie zachowanie i odzywki, a także mężczyznę, który mocno namieszał w jej sercu. Teraźniejszość to w głównej mierze losy Maggie, jej walka o utrzymanie rezydencji, zdobycie pieniędzy na jej remont. To także sprawy osobiste Maggie, próba odbudowania relacji, które zostały zakończone przed jej wyjazdem do Australii.



Bardzo lubię powieści, gdzie akcja teraźniejsza przetykana jest retrospekcjami. Taka budowa zawsze wzmaga moją ciekawość, każe domyślać się jak wydarzenia z przeszłości wpłynęły na główny bieg akcji. Tutaj z wielkim podekscytowaniem śledziłam tajemnice rezydencji Cloudesley i jej mieszkańców. 



Autorka ukazała bajeczne życie z wieloma rysami. Pokazała, że nie zawsze liczą się pieniądze, że oprócz nich ważne są inne wartości. W bogatym domu wypełnionym służbą, opływającym w bogactwo, można czuć się bardzo samotnym, nawet jeśli towarzyszą nam bliskie osoby. W szczególności, gdy one mają ciężki charakter i nie potrzebują bliskości. 



Sekrety letniego ogrodu Hanny Richell to powieść, która nie ucieka od schematów, bo opisy nieszczęśliwego życia w bogatym domu pojawiały się już wiele razy w literaturze. Mnie jednak spodobała się wariacja autorki na ten temat. Polecam ją wszystkim, którzy są wielbicielami opowieści o rodzinnych tajemnicach, skrywanych w murach potężnych rezydencji. 



Za egzemplarz powieści dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu

Tytuł: Sekrety letniego ogrodu 
Tytuł oryginału: The Peacock Summer
Autor: Hannah Richell
Tłumaczenie: Ewa Morycińska-Dzius
Data wydania (Pl): 10 lipca 2019
Liczba stron: 422
Wydawca: Wydawnictwo Kobiece


sobota, 16 marca 2019

Folwark Konstancji



Przyjęło się, że polska literatura ukazuje to spokojne oblicze wsi. Nie bez kozery większości kołata się po głowie cytat z Kochanowskiego: wsi spokojna, wsi wesoła. Grażyna Jeromin - Gałuszka w swojej sadze literackiej Dwieście wiosen rozpoczynającej się powieścią Folwark Konstancji postanowiła ukazać też to oblicze, o którym często zapominamy.

Rok 1865, dzień jak co dzień. Właścicielka folwarku Konstancja dogląda swojego majątku. W jej drzwiach zjawia się Florentyna. Dziewczyna ma wątpliwości, co do zamążpójścia, kocha bowiem innego mężczyznę niż narzeczonego. Konstancja w trakcie rozmowy z dziewczyną wraca się do roku 1815, postanawia wyjawić jej rodzinny sekret. Wszystko bowiem zaczęło się od wielkiego dla gospodarza szczęścia, ponieważ u dziedzica Konarskiego, brata Konstancji narodziły się bliźniacze cielęta. To wydarzenie rozpoczyna całą falę zdarzeń z Marynią Popiel, sierotą tułającą się po wsi, w roli głównej.

Autorka stworzyła żywy obraz XIX wiecznej wsi. Wiernie oddała nie tylko zwyczaje sprzed lat, ale też język i mentalność jej mieszkańców. Życie tej społeczności w głównej mierze toczy się wokół cyklicznej zmienności pór roku, wiele zależy od hojności przyrody, zebranych plonów, pracy ludzkich rąk.

Większość opowieści poznajemy dzięki retrospekcjom, bowiem w swojej opowieści, tak jak wspomniałam wcześniej, Konstancja cofa się do roku 1815. Opowiada jak w dworze zjawiła się Marynia Popiel dzierżąc w rękach noworodka oraz jak przyjęcie jej pod dach otworzyło przysłowiową puszkę Pandory i zmieniło życie w folwarku.

Bohaterowie powieści są niezwykle różnorodni. Mamy tu bowiem i gderliwe, stare baby, młódki marzące o wielkiej miłości, ludzi twardo stąpających po ziemi oraz zagubione istoty szukające swojego miejsca w życiu. Bardzo przypadła mi do gustu kreacja Maryni Popiel. Niezwykle bawił mnie fakt, że mieszkańcy nie ufali jej, ponieważ ... codziennie się myła i pachniała chabrami. Tytułowa bohaterka okazała się kobietą charakterną, niezwykle silną psychicznie. Nie raz jej postawa świadczyła o wielkiej odwadze.

Książka przepełniona jest zapachami i smakami. W każdym rozdziale spotkać można opisy potraw, a całość uzupełniają przepisy przytoczone z dawnej książki kucharskiej, które rozpoczynają się zabawną dla współcześnie żyjących ludzi formułą:


Wyjdź z kuchni, znajdź zachodnie okno, otwórz je i spluń osiem razy pod wiatr. Jeśli nie ma wiatru, wcale się nie bierz do gotowania.

Folwark Konstancji to łakomy kąsek literacki dla wszystkich wielbicieli sag rodzinnych. Książka świetnie oddaje życie mieszkańców polskiej wsi istniejącej pod zaborami. Osobiście jestem zachwycona i z niecierpliwością będę wypatrywać kolejnego tomu.

Tytuł: Folwark Konstancji
Autor: Grażyna Jeromin-Gałuszka
Saga: Dwieście wiosen
Data wydania: 12 lutego 2019
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Prószyńśki i S-ka

poniedziałek, 8 maja 2017

Czasami warto wrócić do przeszłości - "Odnajdę cię" Anna Karpińska





Zacząć od nowa - łatwo powiedzieć, gorzej zdobyć się na gest. Co jednak, gdy los nam zsyła drugą szansę, lepsze życie? Czy warto trzymać się starych, utartych ścieżek i tkwić w marazmie, czy lepiej chwycić byka za rogi i sprawdzić, co kryje się tuż za rogiem?

Dagmara postanawia odmienić swoje dotychczasowe, niezbyt udane życie, gdy dostaje w spadku po zmarłej matce księgarnię. Kobieta wraca do rodzinnego Torunia wraz z dwójką dzieci, z nadzieją, że nowa praca i powrót na stare śmieci przyniosą jej w końcu pełną satysfakcję z życia. Początki okazują się jednak niezwykle trudne, a los co i rusz będzie rzucał Dagmarze przysłowiowe kłody pod nogi.

Bożena to znana pisarka specjalizująca się w literaturze kobiecej. Ją z kolei odmienia informacja o chorobie, a właściwie nie tyle odmienia, co zmusza do działania i powrotu do zadawnionych spraw. To właśnie powoduje, że losy pozornie dwóch obcych sobie kobiet zostają splecione tajemniczą nicią. 

Dwie kobiety, dwa różne światy, a jednak łączy je wspólna historia. Bożena to typowa grzeczna dziewczynka z dobrego domu, poddańczo słuchająca się rodziców, która ciężko przypłaciła jedyny w swoim życiu wyskok. Dagmara to życiowa pierdoła, która nie potrafi walczyć o swoje i woli machnąć ręką niż wdawać się w jakiekolwiek dyskusje i kłótnie, bojąca się konfrontacji. Dodatkowo cechuje ją jedna z najmniej pożądanych w dzisiejszym świecie cech, ślepa wiara w moralność i pomoc innych. Dagmara jest po prostu naiwna i przez to wplątuje się w sytuacje, których najzwyczajniej w świecie można było uniknąć. 


Odnajdę Cię to historia niezwykle prawdziwa, choć niepozbawiona schematów. To powieść o marzeniach, niespełnieniu i przewrotności ludzkiego losu. Życie zarówno Dagmary, jaki i Bożeny nie jest usłane różami. Każda z nich ponosi konsekwencje swoich wyborów, czy był to wybór dokonany przez nie same, czy taki, do którego zostały przymuszone. 


Książkę Anny Karpińskiej czyta się z niekłamaną przyjemnością już od pierwszej strony. Losy Dagmary i Bożeny przeplatają się i  wzmaga to tylko czytelniczą ciekawość. Jednym słowem, powieści nie sposób odłożyć zanim nie przeczyta się jej od deski do deski. Fabularnie książka została osadzona na przestrzeni lat. Jej pierwotna akcja rozpoczyna się w latach 70-tych XX wieku, by odnaleźć ujście we współczesnym świecie. Autorka z dużą dozą szczegółowości odmalowuje życie w peerelowskiej Polsce, przybliża tamte czasy. 

Odnajdę Cię to fantastyczny początek nowej sagi. Oby kolejne tomy ukazały się w miarę szybko, by czytelnik miał okazję zaspokoić swą ciekawość i zapoznać się z dalszymi losami Bożeny i Dagmary. 


Tytuł: Odnajdę Cię
Autor: Anna Karpińska
Data wydania: 9 marca 2017
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


Recenzja napisana dla:






sobota, 4 lutego 2017

Powrót do korzeni - "Willow" Virginia C. Andrews



Virginia C. Andrews znana jest większości dzięki swojej wstrząsającej sadze Kwiaty na poddaszu, która przyniosła jej miliony oddanych czytelników i wielką sławę, sprawiając, że każda napisana przez nią książka sprzedaje się w milionowym nakładzie. Tym razem po raz pierwszy na polskim rynku pojawił się nowy cykl, rozpoczynający się powieścią Willow.
Autorka, jak ma w zwyczaju, swoją nową sagę o rodzinie De Beers rozpoczyna z przytupem, od śmierci ojca głównej bohaterki. To wydarzenie jest punktem zapalnym dalszej historii, bowiem Willow, która boleśnie przez całe życie była uświadamiana przez swoją przybraną matkę, że jest dzieckiem adopcyjnym, dowiaduje się, że jej rodzona matka żyje. Dziewczyna, pod wpływem impulsu, bierze dziekankę i wyrusza do zepsutego bogactwem Palm Beach, by zmierzyć się ze swoimi demonami i poznać swe pochodzenie.
Historia Willow (nazwanej tak od ośrodka dla mentalnie chorych, który prowadził jej ojciec) zapowiadała się arcyciekawie. Niezwykle intrygująco i szokująco przedstawione zostały relacje głównej bohaterki z jej macochą i wpływ tej kobiety na rozwój psychiki dziewczyny. Dreszczyk emocji odczuwalny był również podczas wyprawy WIllow do Palm Beach. Jednak kiedy dziewczyna dotarła na miejsce akcja po prostu siadła, a początkowo wstrząsająca opowieść zamieniła się w  typowy romans. Przebieg zdarzeń nieco przyspiesza na koniec powieści, dając nadzieję na wiele emocji podczas lektury kolejnych tomów.
Ci, którzy znają pióro autorki, wiedzą, że nieobce jej są ciężkie tematy, pozostające w sferze tabu, a gwałty czy związki kazirodcze w jej powieściach to chleb powszedni. Tak też jest z Willow. Tym razem jednak autorka nie skupiła się na samym czynie, ale na jego wielopokoleniowych skutkach. Podkreśliła wpływ społecznego napiętnowania dziecka będącego owocem gwałtu, czy dziecka, którego rodzic zmaga się z chorobą psychiczną. Wirginia C. Andrews w niezwykle lekki i przystępny sposób ukazała fałsz bogatej populacji Palm Beach, jej zmanierowanie, skupienie na sobie, egoizm i brak uczuć.

W zeszłym roku umarł mąż dość bogatej znanej kobiety, i to bardzo niestosownie, na samym początku sezonu. Żona była na niego wściekła, bo musiałaby stracić parę balów, więc kazała zamrozić ciało i odwołała pogrzeb. 

Willow nie jest tak emocjonującą książką, jak chociażby Kwiaty na poddaszu. Nie trzyma w niepewności, jej akcja rozkręca się miarowo. Niemniej jednak, przedstawiona w niej historia zdaje się bardzo ciekawa, chociażby z psychologicznego punktu widzenia. Powieść ta z pewnością spodoba się wiernym czytelnikom Andrews, tym którzy mieli już okazję poznać jej styl pisania. Mimo spokojniejszego rytmu, powieść intryguje i ciekawi, zachęcając do sięgnięcia po kolejne tomy tej rodzinnej sagi. 


recenzja napisana dla portalu:



Tytuł: Willow
Tytuł oryginału: Willow
Autor: Virginia C. Andrews
Data wydania: 10 stycznia 2017
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka



Wyzwanie: