Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 sierpnia 2023

Powroty, powroty




Średnio umiem w powroty, bo miałam tu bywać częściej, a jest mnie znacznie mniej. Nie zmienia to jednak faktu, że przez te pół roku z kawałkiem czytałam i to nawet dość sporo. 


Poniżej przedstawiam kilka książek, które pozostały w mojej głowie, a część z nich zdecydowanie znajdzie się w topce tego roku.


Czerwona ziemia Marcin Meller

Sensacyjna powieść o dziennikarzu poszukującym swojego zaginionego syna na afrykańskiej ziemii. Trochę współczesnej i burzliwej historii tego państwa, trochę wynurzeń faceta zachowującego się niczym James Bond. Może i nieco przerysowana i wyolbrzymiona opowieść, ale traktowana w kategorii rozrywki daje mnóstwo satysfakcji. Wielki plus za przybliżenie opowieści o wojnach lat 90. 


 Tu post na Instagramie




Malibu płonie Taylor Jenkins Reid


Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Wielkiej chemii nie było. Reid snuje opowieść o tym, jak doszło do kolejnego pożaru w Malibu. To historia długa i zagmatwana, opowieść o losach pewnej rodziny, czworga rodzeństwa porzuconych przez sławnego ojca. Najstarsza z rodzeństwa poświęciła wiele, by utrzymać ich razem, aby po śmierci matki nie trafili do domów zastępczych.

To historia warstwowa, pod przykrywką zabawy i imprez, wydawałoby się hulaszczego życia gwiazd filmowych i sportowych, osób związanych z filmem i szeroko zakrojoną rozrywką, kryją się ludzkie dramaty i marzenia, pragnienie zmiany i znalezienia stałej.

Rodzeństwo Riva to niezwykle ciekawi bohaterowie, trudno się oderwać od ich przygód, ale minęłabym się z prawdą, gdybym przyznała, że ich losy powaliły mnie na kolana. Książkę czytało mi się dobrze, dałam się porwać opowieściom, surferskim falom, namiętnościom i rozstaniom. Z zaciekawieniem śledziłam przebieg imprezy, na której k❄️kaina sypała się niczym śnieg, a ludzie wyzbywali zahamowań.

Niestety nie znalazłam w niej efektu wow, na który tak bardzo liczyłam.

Tu do Instagrama 




Kasztanowy ludzik  Søren Sveistrup


Niezwykle brutalna powieść o mordercy pozostawiającym na miejscu zbrodni kasztanowe ludziki. To książka smutna, poruszająca bulwersujące tematy takie jak wykorzystywanie nieletnich. Nie ma jednak co ukrywać, to też szalenie dobrze skonstruowany kryminał, ukazujący motywację zabójcy i swego rodzaju bezradność władz.

Tu do Instagrama



Jedno z nas kłamie i Ktoś z nas będzie następny Karen m. McManus


Świetne thrillery młodzieżowe. Akcja zamknięta wśród małej społeczności, kłamstwa, sekrety i tryskająca burza hormonów. Dzieje się, dzieje, opowieść wciąga i dostarcza masę rozrywki. 

Tu do Instagrama

Znachor Tadeusz Dołęga - Mostowicz 

Cudowna powieść, która mnie oczarowała. Już dawno nie czytałam książki, która by mnie tak wciągnęła, gdy musiałam ją odłożyć, cały czas o niej myślałam. Genialna, nieco przewidywalna i naciągana, ale niezwykle ciepła, przepełniona uniwersalnymi prawdami. Na pewno jeden z ulubieńców tego roku. 


Jak wychować dziecko na fajnego człowieka - Kaija Puura


Cudowny poradnik! Tylko ptaków chce czytać. Mnóstwo sensownych radni żywych przykładów, jak te rady wprowadzić w życie. 


Dom nad błękitnym morzem - T.J. Kline


Niezwykle ciepła i urokliwa historia, ale zbyt wyidealizowana i narzucającą tylko jeden, możliwy sposób myślenia. Po jej lekturze z pewnością będziecie rzygali teczą, ale poczujecie ten swego rodzaju efekt ciepełka na sercu. To opowieść o tym, że zmiany często zaczynają się od jednostki i warto postawić na jedną kartę, by żyć w zgodzie ze sobą.


27 śmierci Toby'ego Obeda - Joanna Gierak-Onoszko


Obraz Kanady jako kraju, który podnosi się po moralnym upadku i pragnie zadośćuczynić pokrzywdzonym. Książka niezwykle ważna, poruszająca niełatwy i bardzo bolesny temat, łamiąca serce i pokazująca, że współczesny świat skrywa zbrodnie o jakich większości nawet się nie śniło.




Tajemnica Lost Lake - Jacqueline West


Fantastyczna książka dla dzieci/młodzieży o sile kobiecej i siostrzanej więzi. Ukazująca jak łatwo zazdrość może zepsuć nawet najlepiej zbudowane relacje. 

Tu do Instagrama




Ptaki - Daphne du Maurier 

Zbiór mrocznych i zaskakujących opowiadań, które na długo pozostają w pamięci czytelnika.

Tu do Instagrama

To nie jest kraj dla słabych magów - Katarzyna Wierzbicka 

Bardzo dobra kontynuacja o genialnym tytule (zresztą jak część pierwsza). Dużo mroczniejsza, mniej w niej humoru, ale czyta się w dalszym ciągu z wielką przyjemnością i zapartym tchem. 


Córka z Włoch i Córka z Kuby Soraya Lane 


Miało być pięknie i wzruszająco, a autorka reklamowana jest jako godna następczyni Lucindy Riley. Czy nią jest? Nie mnie oceniać, bo za wiele książek tej pierwszej nie przeczytałam. Te książki jednak jakoś specjalnie mego serca nie zdobyły. Chyba przeczytałam już zbyt wiele sag rodzinnych, nie znalazłam w nich tego czegoś, co by mnie złapało za serce, nie znalazłam w nich również elementy, który sprawiłby, że stałyby się wyjątkowe w moich oczach. 




Wleciało też kilka książek dla dzieci. Przede wszystkim komiksy Ariol - niezwykle zabawne i przypominają mi czasy jak sama byłam dzieckiem.




143-pietrowy domek na drzewie to opowiastka pełna absurdalnego humoru. Oboje z synem się zaśmiewaliśmy i przeczytaliśmy bardzo szybko, bo opowieści dwóch głównych bohaterów okazały się niezwykle fascynujące. Humor w książce jest takim jaki lubię najbardziej. 


Nela na Antarktydzie to kolejna książka małej podróżniczki przepełniona masą wiedzy i ciekawostek. Wypełniona jest pięknymi zdjęciami i kodami QR prowadzącymi do filmów nakręconych podczas wyjazdu. 



Wpadło też kilka innych ciekawych książek, zapraszam więc na odrębne wpisy 🙂













środa, 11 maja 2022

Historia pewnej miłości - "Heartstopper. Tom 1" - Alice Oseman





Alice Oseman możecie znać dzięki dość głośnej w naszym kraju, ale również poza jego granicami, powieści Radio Silence. To książka, która na wielu osobach wywarła mocne wrażenie, książka niezwykle wychwalana. Heartstopper natomiast nawiązuje do jej debiutanckiej powieści YA Solitaire. Autorka bowiem postanowiła w formie komiksu ukazać perypetie miłosne dwójki drugoplanowych bohaterów Nicka i Charliego.

Chłopcy poznają się pewnego dnia w szkole, gdzie podczas jednych z zajęć siedzą razem w ławce. Początkowo zaczynają się przyjaźnić. Charlie jest zadeklarowanym gejem. Nick natomiast uznawany jest za heretyka. Ba! On sam jest przekonany, że woli dziewczyny, do czasu, gdy zaczyna myśleć o Charliem nie tylko jak o przyjacielu. Nick jest silny, męski, Charlie natomiast delikatny i kruchy. Wie, że będzie cierpieć, więc pluje sobie w brodę, że zakochuje się w heteryku.

Kiedy myślę o Heartsopper od razu przychodzą mi do głowy epitety słodki i uroczy. Ta historia bowiem taka jest. Ilustracje są nieco cieniowane, w idealny sposób oddają emocje bohaterów, delikatność ich relacji. Z jednej strony to prosta opowieść, zwyczajnie opisująca rodzące się uczucie. Z drugiej poruszająca kwestie zagubienia, poszukiwania własnej tożsamości seksualnej czy wykorzystywania przez innych. 

Alice Oseman postawiła na prostą kreskę, bez udziwnień. Ilustracje są czarno białe, bardzo czytelne. Zresztą tak samo jak dialogi, które nie pozostają specjalnie rozbudowane, ale zawierają to, co z tej opowieści trzeba wycisnąć. 

Autorce udało się stworzyć przeuroczy komiks o rodzącym się uczuciu. Historia Nicka i Charliego sprawia, że robi się cieplej na sercu, tej dwójce po prostu się kibicuje. W końcu miłość to miłość, niezależnie od płci. 



Tytuł: Heartstopper. Tom 1

Autor: Alice Oseman

Tłumaczenie: Natalia Mętrak - Ruda

Data wydania: 15 września 2021

Liczba stron: 288

Wydawca: Wydawnictwo Jaguar

ISBN: 9788382660074


Napisane dla bookhunter.pl

sobota, 14 listopada 2020

Rodzina Zezików powraca - "Dzielny Oczak" Agnieszka Chylińska



Jako mama książki Agnieszki Chylińskiej pokochałam całym sercem. Autorka nie boi się poruszania cięzkich tematów, a w jej powieściach znajdziemy prozę życia. Nie inaczej życie rodziny Zezików zostało ukazane w jej najnowszej publikacji Dzielny Oczak.

Trudno jest być dzielnym chłopcem i zagryzać zęby, gdy wszelkie plany zaczynają palić na panewce. Po rozwodzie rodziców chłopiec postanowił bardziej pomagać i nie skarżyć się. Gdy jednak Oczakowi na obozie przydarza się kontuzja jest lekko podłamany. Jednak Franek postanawia pozostać dzielnym i pomagają mu w tym nowe koleżanki z sąsiedztwa.

W kolejnej swojej książce autorka pokazała, że zawsze warto patrzeć na pozytywną stronę życia, nie warto się poddawać przeciwnościom losu, a rzucane kłody pod nogi warto przekuć w siłę. Franka sporo dotknęło, rozwód rodziców, uraz nogi uniemożliwiający grę w piłkę nożną. Chłopiec jednak nie skupia się na smutnych wydarzeniach, trzyma gardę, nie chce być dla nikogo ciężarem, tym bardziej, że zdaje sobie sprawę jak ciężko jest jego tacie. Oczak mimo tego, że jest prawie nastolatkiem, jest bardzo dojrzały, stara się pomagać i wspierać swoich rodziców i rodzeństwo.

Kolejnym ciekawym tematem poruszonym przez Chylińską jest zazdrość. Franek posiada szkolną koleżankę, która z chęcią go odwiedza. Dziewczynka jest jednak bardzo zazdrosna o nowe sąsiadki spędzające mnóstwo czasu w ogrodzie Zezików. To Oczak tłumaczy dziewczynie, że zazdrość jest paskudnym uczuciem i żeby odpuściła. Tym bardziej, że jedna z sąsiadek jest bardzo wybuchowa, dużo mówi, wymyśla niestworzone historie i wszędzie jej pełno. Dziewczynka prawdopodobnie ma ADHD.

Tak jak w poprzednich tomach, tak i tutaj autorka nie bała się poruszania cięzkich i smutnych kwestii. Jej książki uświadamiają, że życie nie jest usłane płatkami róż i z czasem każdy może spotkać się z niecodziennymi problemami. Cieszy mnie, że na naszym rodzimym rynku jest miejsce na taką literaturę dla dzieci i młodzieży.

Serdecznie polecam nie tylko Dzielnego Oczaka lecz również inne książki o rodzinie Zezików. Jako mama jestem nimi zauroczona i na pewno będę je podsuwać swoim dzieciom, kiedy będą już na tyle duże, by czytać je ze zrozumieniem.

Tytuł: Dzielny Oczak
Autor: Agnieszka Chylińska
Data wydania: 17 czerwca 2020
Liczba stron: 136
Wydawca: Wydawnictwo Pascal
ISBN: 9788381036498

Napisane dla bookhunter.pl

sobota, 17 października 2020

O wojnie w komiksowym wydaniu - "Biały ptak" R.J.Palacio





Prozę R.J.Palacio pokochałam po lekturze Cudownego chłopaka. Powieść ta zachwyciła mnie nie tylko kreacją głównego bohatera, ale tez przedstawieniem toczących się wydarzeń z perspektywy innych postaci. Bez wahania sięgnęłam więc po Białego ptaka, komiks opowiadający o czasach II wojny światowej. 

W książce spotykamy jednego ze znanych już bohaterów - Juliana, prześladowcę cudownego chłopaka - Augusta. W związku ze szkolnym projektem chłopiec dzwoni do swojej babci, by poznać jej wojenną historię. Ta rozpoczyna opowieść o chłopaku, po którym jej wnuk otrzymał imię. Sara jest Żydówką. Początkowo nie odczuwa dyskryminacji, jednak z dnia na dzień sytuacja zaczyna się zmieniać. Pewnego dnia do szkoły przyjeżdzają niemieccy żołnierze i żądają wydania wszystkich żydowskich dzieci. Właśnie wtedy Sarze pomaga Julien, chłopiec siedzący z nią w ławce podczas lekcji matematyki. Dzięki niemu Sara uchodzi z życiem. Chłopiec zachorował na polio, chodzi o kulach i jest nieustannie wyśmiewany. Sara nigdy nie stanęła w jego obronie, zawsze zajmowała się tylko sobą. 

R.J.Palacio opowiada o czasach wojny, o holokauście i niesprawiedliwości, przelewaniu niewinnej krwi, jednak według mnie, nie to jest głównym wątkiem poruszanym przez autorkę. Przede wszystkim poruszona została kwestia bierności społecznej, w odniesieniu zarówno do wydarzeń sprzed lat, jak i tych współczesnych, rozgrywających się w USA. Autorka przywołuje bowiem pro imigranckie protesty i apeluje o rozwagę odnosząc się do polityki prowadzonej przez Donalda Trumpa. Poprzez analogię pokazuje, że cały czas aktualne są słowa George'a Santayana: 


Ci, którzy nie pamietają przeszłości, są skazani na jej powtarzanie. 


Bohaterowie powołani do życia przez autorkę ukazują, że mają wiele odwagi, nie wahają się narażać swojego życia, by ratować innych. Nie patrzą na swój dyskomfort, na niedogodności jakie muszą znosić, by ich tajemnica nie została wykryta. Niektórzy z nich się zmieniają, dostrzegają egoizm jaki nimi kierował. Ciężkie doświadczenia wojny odciskają na nich swoje piętno, którego do końca życia nie da się wymazać. 


Biały ptak to zupełnie inna, zarówno pod względem formy graficznej, jaki samej historii, forma prozy Palacio. Jednak z pozostałymi książkami autorki łączy ją jedno - ważne przesłanie. Warto przeczytać. 


Tytuł: Biały ptak

Autor: R.J.Palacio

Tytuł oryginału: White Bird

Tłumaczenie: Rafał Lisowski

Ilustracje: R.J.Palacio

Kolory: Kevin Czap

Data wydania (Pl): 16 września 2020

Liczba stron: 224

Wydawca: Wydawnictwo Albatros

ISBN: 9788381258944


Napisane dla bookhunter.pl

czwartek, 30 lipca 2020

Na szerokim morzu - "Kalinka na fali. Życie jest przygodą" Kalina Jakubczak





Lato to idealny czas na zwiedzanie nowych miejsc i naukę nowych umiejętności. Szczególnie cieszy, gdy możemy zrazić swoją rodzinę pasją bez której nie możemy żyć. Jednym z takich wakacyjnych hobby może stać się żeglarstwo. U niektórych pasja ta przeradza się w sposób na życie. Tak właśnie stało się w przypadku Kalinki, dziewczynki opisującej swoje przygody w książce Kalinka na fali. Życie to przygoda. 

Być może niektórzy z Was kojarzą Kalinę Jakubczak, a raczej jej głos, z audycji reporterskiej radiowej Trójki jako Kalinkę Kapitanmkę. To tam nasza autorka bardzo chętnie dzieli się swoimi przygodami i przeżyciami z żeglowania. Cieszy jednak, że dziewczynka postanowiła wydać książkę, by jeszcze bardziej przybliżyć specyfikę przebywania na jachcie (nie tylko młodemu czytelnikowi). 

W publikacji Kalinka na fali. Życie to przygoda autorka informuje w jaki sposób rozpoczęło się jej życie na pełnym morzu. Oprócz tego informuje jak wygląda jej morski dom, co jest w nim niezbędne, jakie ma obowiązki i w jaki sposób wygląda jej nauka, bo tez musi ją odbywać. Oprócz tego zaznajamia czytelnika ze specyfiką życia na statku, informuje jakie wiadomości są niezbędne, by dobrze sobie na nim radzić.  Oprócz rad praktycznych Kalinka opisuje swoje ulubione kraje, takie które zrobiły na niej największe wrażenie i gdzie wraca z największym sentymentem. Są to Chorwacja, Czarnogóra i Maroko. Sporo miejsca poświęca również opisowi morskich zwierząt. 

Jak widać poruszone przez Kalinę tematy są tak różnorodne, że każdy znajdzie coś dla siebie. Książka jest przede wszystkim bardzo ciekawa, a całość uzupełniona została pięknymi zdjęciami, dzięki którym jeszcze bardziej można zagłebić się w przedstawianą przez Kalinę tematykę. Książka została pprzepięknie wydana, twarda oprawa, śliski papier i miniatury grafik znajdujących się na każdej stronie, robią wrażenie. 

Kalinka na fali to idealna propozycja dla każdego młodego i ciekawskiego podróżnika. To publikacja pozwalająca złapać bakcyla żeglowania i przybliżająca pewne destynacje, chociażby do wędrowania jedynie palcem po książce. 

Tytuł: Kalinka na fali. Życie to przygoda
Autor: Kalina Jakubczak
Data wydania: 25 marca 2020
Liczba stron: 336
Wydawca: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 9788366436145

poniedziałek, 27 lipca 2020

Książkowy slasher - "Ktoś jest w twoim domu" Stephanie Perkins



Slasher był dla mnie gatunkiem znanym jedynie z filmów. Krzyk, Koszmar z ulicy Wiązów czy chociażby głośne ostatnio w Polsce W lesie dziś nie zaśnie nikt. Takie filmy oglądam jedynie w ramach rozrywki i przyznaję, że mnie bawią. Zupełną nowością okazał się dla mnie slasher w wersji książkowej, czyli Ktoś jest w twoim domu Stephanie Perkins.

Odkąd rodzice Makani postanowili się rozstać, dziewczyna mieszka z babcią. Czuje się samotna i opuszczona, bo ani matka ani ojciec nie poczuwają sie do opieki nad nią. Dziewczyna trzyma się z boku ze szkolnymi outsiderami i w tajemnicy spotyka się z jednym z miejscowych chłopaków. Nagle w miasteczku zaczynają ginąć ludzie, dzieciaki z liceum. Makani zaczyna bać się również o swoje życie, tym bardziej, że ciągnie się za nią niechlubny sekret z przeszłości.

Książka Stephanie Perkins jest typowym i shcematycznym slasherem i tak też wygląda przekrój jej bohaterów. Mamy tu nerdów, outsiderów, typowie dziewczyny z sąsiedztwa, ludzi z problemami, parę przeżywającą miłosne uniesienia. Sama główna bohaterka jest ciekawą postacią, autorka dość długo utrzymuje w sekrecie jej tajemnicę, wzbudzając tym sporą ciekawość. Szkoda że dość szybko dowiadujemy się kim jest morderca, bo początkowo wątki są na tyle niejasne i mylone, że same domysły budują napięcie. Zbyt wczesne ujawnienie mordercy sprawia, że cała akcja traci tempo i poniekąd staje się nijaka. Jednak trzeba przyznać, że takimi regułami rządzi się slasher.

Jak to w tym gatunku bywa, trup ściele sie gęsto, a licealiści padają jak muchy. Zbrodnie są dość makabryczne. Szkoda, że autorka nie skupiła się na bardziej szczegółowym opisie wszystkich ofiar, nie wprowadziła ich wcześniej w fabułę, a charakterystyke wielu postaci można było poznać tuż przed lub tuż po ich śmierci.

Książka na pewno nie jest thrillerem i nie posiada znamion tego gatunku, tak jak jest to wskazane na okładce. Bliżej jej natomiast do horroru, a sceny przyprawiające o ciarki na plecach pojawiają się co i rusz. Poprzestawiane przedmioty w domu, Jednym z moich największych zarzutów jest zbyt powierzchowne potraktowanie przybliżenie postaci. Oprócz głównej bohaterki i jej chłopaka nie ma sposobu poczuć więzi emocjonalnej z kimkolwiek, więc ścielący się gęsto trup nie wywołuje większych emocji. Autorka tez niewiele miejsca poświęciła przybliżeniu postaci mordercy. Ostatecznie jego motywacja i zachowanie okazują się bardzo naciągane i zupełnie nieprzystające do popełnianych zbrodni.

Ktoś jest w twoim domu Stephanie Perkins to powieść będąca czystą rozrywką. nie ma w niej drugiego dna, początkowe napięcie szybko się ulatnia, a cała historia nie jest specjalnie zaskakująca ani skomplikowana. Lekkie czytadło lecz niekoniecznie warte poznania.



Tytuł: Ktoś jest w twoim domu
Autor: Stephanie Perkins
Tytuł oryginału: There's Someone Inside Your House
Tłumaczenie: Ewa Wojtczak
Data wydania (Pl): 9 czerwca 2020
Liczba stron: 346
Wydawca: Zysk i S-ka
ISBN: 9788382020120


Recenzja napisana dla portalu Bookhunter.pl





środa, 22 lipca 2020

Cykl Igrzyska Śmierci - prequel - "Ballada ptaków i węży" Suzanne Collins





Mam wielki sentyment do trylogii Igrzysk śmierci. Te książki mnie zachwyciły, wykreowały silną bohaterkę, której nie da się zapomnieć i wprowadziły w świat dystopii. Do tej pory uważam, że powieści Suzanne Collins są najlepszymi w swoim gatunku i nie znalazłam kolejnych, jakie by im dorównały. Jak większkość fanów twórczości autorki, tak również i mnie zelektryzowała informacja o wydaniu prequela Igrzysk, czyli Ballady ptaków i węży.

Cofamy się do dziesiątych Głodowych Igrzysk i poznajemy Coriolanusa Snowa jako podlotka, ucznia seniora liczącego na zdobycie stypendium umożliwiającego mu studia. Chłopak zostaje mentorem jednego z trybutów. Marzył by dostać kogoś z dystryktu pierwszego bądź drugiego, to w udziale przypada mu dziewczyna z dwunastki. Zawiedziony Snow szybko jednak się przekonuje, że ma sprawować pieczę nad osobą nietuzinkową, wyróżniającą się z tłumu i zdobywającą sympatię widzów. Chłopak zaczyna dzięki temu widzieć światełko w tunelu.

Collins postanowiła pokazać dzieciństwo Snowa i przybliżyć jego charakter. Dzięki temu czytelnik może głębiej zrozumieć, dlaczego późniejszy prezydent został tak bezwględnym tyranem. Collins nakreśliła go jako sierotę, chłopaka próbujacego ukryć swoją biedę. Okazuje się bowiem, że podczas wojny jego rodzina straciła niemal wszystko, jej dawna chwała przeminęła, jednak niewielu o tym wie. Snow, jego babka i kuzynka klepią biedę udając, że dalej są jedną z najznamienitszych rodzin w Kapitolu.

Okazuje się, że przygotowanie do Igrzysk nie zawsze wyglądało tak, jak ukazane to zostało we wcześniejszej trylogii. W Balladzie ptaków i węży trybuci traktowani byli niczym zwierzęta. Przewożeni do Kapitoli byli wagonami bydlęcymi, następnie umieszczani zostali w klatkach w zoo jako tania rozrywka dla mieszkańców stolicy. Przeraził mnie ten opis. Już sama idea Igrzysk jest okrutna, natomiast takie traktowanie osób idących na rzeź po prostu przyprawia o ciarki. Generalnie książka jest dość brutalna, dużo w niej płynącej krwi i obrazów jakie zostają na dłużej w głowie, na co uwagę muszą zwrócić co wrażliwsze osoby.

Jednak motywem przewodnim Ballady ptaków i węży nie są same Igrzyska, a relacje i wewnętrzna przemiana bohaterów. Przede wszystkim fabuła skupia się na przyszłym prezydencie Panem. Collins jasno ukazuje jak zmienia się jego charakter, co stanowi zalążek zła, który czyni z niego późniejszego tyrana i człowieka pozbawionego serca. Bardzo ciekawą osobą jest trybutka będąca pod opieką Snowa. Lucy praktycznie od początku nie daje się lubić, bije od niej swego rodzaju fałsz. Widać jej interesowność, oderwanie od rzeczywitości. 

Początkowo książka zaciekawia, wręcz się przez nią płynie. Później jednak już nie jest tak kolorowo. Miało być ciekawie, a momentami było po prostu nudno, pojawiało się sporo dłużyzn i przykro mi to stwierdzić, jednak uważam ten prequel za znacznie gorszy niż trylogię, a pewne rozwiązania za dość naciagane i zbyt nagłe. 

Mimo tego że nieco zawiodłam się na tej powieści, nie odczuwałam już tych emocji i napięcia co podczas czytania poprzednich części, to uważam, że Ballada ptaków i węży z pewnością stanowi wielką gratkę dla miłośników prozy Suzanne Collins. Jest swego rodzaju intrygującym powrotem literackim do Panem i zblazowanego Kapitolu.

Tytuł: Ballada ptaków i węży
Tytuł oryginału: The Ballad of Songbirds and Snakes
Autor: Suzanne Collins
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołozińska, Piotr Budkiewicz
Data wydania (Pl): 17 czerwca 2020
Liczba stron: 544
Wydawca: Media Rodzina


Książkę możecie zakupić w promocyjnej cenie w księgarni internetowej gandalf.com.pl


poniedziałek, 20 lipca 2020

Baba Jaga nie taka straszna - "Dom na kurzych łapach" Sophie Anderson



Postać Baby Jagi to jedna z ważniejszych w mitologi słowiańskiej, chociaż pierwotnie poświęcano jej więcej uwagi niż stało się to w miarę upływu czasu. Nie zmienia to faktu, że większość krajów w Europie podania o Babie Jadze posiada. Są to np. niemiecka Frau Holle, rumuńska Vijbaba czy włoska Befana. Dom na kurzych łapach Sophie Anderson jest wariacją na temat mitów dotyczących Baby Jagi.

Autorka opisuje jedną z przedstawicielek rodu Jagów, której zadaniem jest pomoc duszom, by te bezpiecznie oddaliły się w zaświaty. Razem z nią mieszka dziewczynka imieniem Marinka, która po odejściu Baby ma przejąć jej obowiązki. Dom na kurzych łapach wędruje po całym świecie, raz jest w lesie, raz na pustyni. W związku z tym dziewczynka z nikim nie zawiera przyjaźni, nie wychodzi poza granice domu. Do czasu, aż poznaje pewnego chłopca i czuje smak przyjaźni oraz innego życia niż prowadziła do tej pory.

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że Dom na kurzych łapach to typowa fantastyka młodzieżowa, która jedynie nawiązuje do podania o Babie Jadze. Nic bardziej mylnego. Książka jest tak wielowarstwowa, że można ją interpretować na wszelkie sposoby, a mit jest jedynie punktem wyjściowym do osadzenia całej historii. Przede wszystkim to opowieść o samotności, szukaniu przyjaźni, poznawaniu siebie i straconych szansach, a także historia ponoszenia odpowiedzialności za swoją bezmyślność i egocentryzm.

Marinka nie chce być Jagą chociaż wie, że taka przyszłość jest jej pisana. Gdy po raz pierwszy czuje smak przyjaźni, próbuje oszukać przeznaczenie. Skupia się wyłącznie na własnych uczuciach, na tym czego pragnie, nie dostrzegając swojego zaślepienia w dążeniu do celu. Z jednej strony nie ma się jej co dziwić, ma dopiero dwanaście lat, szuka innego towarzystwa niż Baby i domu. Dziewczynka potrzebuje pewnej stałości, a nie wiecznego wędrowania. Czuje się oszukana, gdy okazuje się, że wiele rzeczy, które przyjmowała jako pewnik, takimi się nie okazuje.

Marinka czuje się samotna i zaczyna opuszczać mury domu. Wiele mechanizmów społecznych jest dla niej obcych. Ludzie z jednej strony ją fascynują, z drugiej przerażają. Nie może uwierzyć w ich okrucieństwo, łatwość z jaką czasem kogoś oceniają. Z drugiej strony zaczyna też dostrzegać pęknięcia w swoim charakterze, które niestety okupione zostają wielkimi błędami.

Dom na kurzych łapach to klimatyczna powieść z mitologią w tle, ale nie tylko. To wielowarstwowa historia o ludzkich emocjach, popełnianiu błędów i dorastaniu. To też powieść oswajająca ze śmiercią. Niesamowity debiut. 

Tytuł: Dom na kurzych łapach
Tytuł oryginału: The House with Chicken Legs
Autor: Sophie Anderson
Tłumaczenie: Przemysłąw Hejmej
Data wydania (Pl): 29 stycznia 2020
Liczba stron: 328
Wydawca: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 9788366436640


Wydania zagraniczne: 







poniedziałek, 13 lipca 2020

Banda dzieciaków walczy o przeżycie - "Odkrywca" Katherine Rundell



Kojarzycie serial Lost święcący triumfy kilka ładnych lat temu? Samolot spada na tajemnicza i bezludną wyspę, a pasażerowie pozostawieni sami sobie muszą poradzić sobie w niezbyt przyjaznej dżungli. Bardzo podobny konspekt przyjęła Katherine Rundell w swojej powieści


Czworo dzieci leci do Manaus, brazylijskiego miasta. W trakcie lotu pilot traci przytomność, ale dzieciom udaje się ujść z życiem. Pozostawieni sami sobie w środku amazońskiej puszczy walczą o przetrwanie i przede wszystkim o powrót do domu. Początkowo skłócona grupa, zaczyna ze sobą współpracować, by wspólnie stawić czoło niebezpieczeństwom. Przed dziećmi postawiona zostaje masa wyzwań i przygód, które przeraziłyby niejednego dorosłego.

Odkrywca to przede wszystkim fantastyczna powieść przygodowa skierowana do dzieci. Akcję podkręca nie tylko fantastyczne tło, jakim jest pełna niebezpieczeństw puszcza amazońska, ale też czwórka niezwykłych i zupełnie różnych od siebie bohaterów. Con jest wyniosłą i zapatrzoną w siebie dziewczyną, która jednak ma fotograficzną pamięć przydającą się podczas wyprawy. Fred to żądny przygód chłopiec uwielbiający książki podróżnicze, dzięki czemu posiada sporą wiedzę.  Lila to delikatna, bardzo opiekuńcza dziewczyna, mająca niesamowite podejście do zwierząt i swojego młodszego brata Maxa, malucha będącego najmłodszym uczestnikiem niecodziennej przygody.

W książce Rundell porusza przede wszystkim temat współpracy. Pokazuje, że bez niej ani rusz. Kłótnie do niczego nie prowadzą, jedynie podjęcie wspólnych decyzji daje jakieś rozwiązanie. Dodatkowo autorka porusza także ważną kwestię dotyczącą eksploatacji zasobów środowiskowych związaną z grabieżą podczas odkryć geograficznych. Wspaniale, że dzieci są uświadamiane o tym aspekcie w książkach przeznaczonych dla nich, które właściwie stanowić mają czystą rozrywkę.

Odkrywca to kolejna mądra i pouczająca powieść Katherine Rundell, która ma w sobie wielki potencjał i z pewnością oczaruje młodego czytelnika.

Tytuł: Odkrywca
Tytuł oryginału: The Explorer
Autor: Katherine Rundell
Data wydania (Pl): 14 marca 2018
Liczba stron: 372
Wydawca: Poradnia K
ISBN: 9788363960902

Recenzja napisana dla portalu bookhunter.pl



czwartek, 9 lipca 2020

O dziewczynce w spodniach - "Dachołazy" Katherine Rundell


Mimo że Dachołazy to debiut powieściowy Katherine Rundell. to dla mnie była dopiero kolejną powieścią autorki jaką miałam okazję poznać. Nie zmienia to faktu, że od pierwszej strony dałam się porwać opowieści o dziecku uratowanym z tonącego statku.

Sophie, główna bohaterka powieści, dryfowała w pudełku po wiolonczeli, gdy została znaleziona i przygarnięta przez naukowca Charlesa. Wychowywana przez mężczyznę nie marzyła o sukienkach i bibelotach, zamiast tego wolała spodnie, nie skupiała się na wyglądzie, a na wiedzy jaką jest w stanie przyswoić. Dziewczynka zupełnie nie przystawała do czasów w jakich żyła. To właśnie było solą w oku dla opieki społecznej, która nie patrząc na to, że dziewczynka wychowuje się w szczęśliwym domu i jest kochana, postanowiła ją zabrać do domu dziecka, bo uważała że samotny mężczyzna nie może wychowywać dziewczynki. Jedynym wyjściem miało być odnalezienie jej matki, ale ta prawdopodobnie zginęła na morzu. Sophie jednak się nie poddała, bo w głębi serca czuła, że jej mama żyje. Razem z Charlesem wybrała się do Paryża, gdzie poznała dachołazy.

Debiut Rundell to opowieść o walce z niesprawiedliwością i ocenianiem po pozorach. Szczęśliwe życie Sophie kończy się w momencie, gdy opieka społeczna planuje ją zabrać twierdząc, że dziewczynka nie może być wychowywana przez samotnego mężczyznę. Rundell przedstawia ponury i smutny obraz społeczeństwa nie baczącego na uczucia dzieci, a jedynie oceniającego skrawek życia przez pryzmat sztucznie ustanowionych reguł. 

Przede wszystkim powieść jest fantastyczną historią przygodową. Jak to w książkach Katherine Rundell bywa mamy szajkę sprytnych dzieciaków, które są w stanie wywieść w pole niejednego dorosłego. Tym razem autorka rysuje portret dzieci bezdomnych, przesiadujących na drzewach i dachach, by nie dać się złapać. 

W Dachołazach czaruje także miejsce akcji. Paryż tętni życiem i jest bardzo klimatyczny. Razem z bohaterami książki przemierzamy jego ulice, a raczej oglądamy go z góry. Autorka bardzo plastycznie opisuje wszystkie widoki, dźwięki a nawet zapachy. Całość uzupełniają ciekawi bohaterowie, a w tle rozgrywa się walka o lepsze jutro i odnalezienie miłości. 

Dachołazy to świetny debiut, zupełnie nie dziwi się wszelkim zachwytom. To powieść ciekawa, niezwykle wciągająca, a do tego pouczająca.


Tytuł: Dachołazy
Tytuł oryginału: Rooftoppers
Autor: Katherine Rundall
Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Data wydania (Pl): 25 października 2017 
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Poradnia K


Recenzja napisana dla portalu bookhunter.pl

poniedziałek, 22 czerwca 2020

Łacina nie taka trudna - "Nolens Volens, czyli chcąc nie chcąc. Prawie 100 sentencji łacińskich i kilka greckich" Zuzanna Kisielewska






Łacinę miałam na studiach i nie pałałam miłością do tego przedmiotu. Moja wykładowczyni niespecjalnie umiała przekazać swoją wiedzę sprawiając, że lekcja ta stała się mordęgą i jedynie wkuwaniem na pamięć. Przerażały mnie przypadki, dziwaczne sentencje i zdawałoby się łatwa wymowa. No cóż, moje przeżycia bardzo przypominały te Zuzanny Kisielewskiej, autorki Nolens Volens, czyli chcąc nie chcąc. Autorka miała jednak więcej szczęścia, bo per aspera ad astra, czyli przez trudy do gwiazd, ona i jej koledzy pokochali łacińskie sentencje. 

Najnowsza publikacja Wydawnictwa Druganoga składa się z dziewięciu rozdziałów i każdy dotyczy innej tematyki. Są więc powiedzenia słynne i większości znane, ale też dotyczące chociażby budynków, prawd życiowych, medycyny, czasu czy śmierci. Bardzo spodobał mi się ten układ, jest przejrzysty i łatwo znaleźć poszukiwaną sentencję. 

Tym, co najbardziej lubię w pozycjach książkowych, jest przybliżenie wiedzy w przystępny i zrozumiały sposób. Zuzanna Kowalewska w taki właśnie sposób opisuje łacińskie cytaty. Zaraża swoim uwielbieniem dla łacińskich (i kilku greckich) sentencji. Opisana została ich symbolika, pochodzenie, a także codzienne użytkowanie. Autorka wskazała także, gdzie z takimi cytatami możemy się spotkać. W książce jest także mnóstwo przydatnych ciekawostek, chociażby matematycznych. Przyznam, że połknęłam ją jednym tchem i jestem przekonana, że tak też uczynią wszyscy głodni wiedzy. 

Nolens Volens czaruje swoją oryginalną szatą graficzną. Duży format ukrywa ilustracje autorstwa Agaty Dudek i Małgorzaty Nowak. Rysunki zostały utrzymane w tonacji pomarańczowo-niebiesko-żółtej. Przykuwa to oko i sprawia, że notki o sentencjach czyta się jeszcze przyjemniej. 

Jak autorka słusznie wspomniała w przedmowie, poznawanie łaciny to doskonały trening umysłowy. Poza tym łacina uznawana za język martwy wcale takowym nie jest i to nie tylko w kręgach jej pasjonatów. Okazuje się bowiem, że język ten pojawia się bardzo często w nazwach organizacji, czy języku codziennym, z czego zupełnie nie zdajemy sobie sprawy. 

Nolens Volens, czyli chcąc nie chcąc to pozycja, która jest w stanie zaciekawić łaciną nawet zagorzałego przeciwnika tego języka. To książka wartościowa, niosąca na swoich stronach ogrom wiedzy. Jestem przekonana, że zauroczy ona zarówno starsze dzieci, młodzież, jak i dorosłych. Jestem na tak i proszę o więcej takich książek.  

Tytuł: Nolens Volens, czyli chcąc nie chcąc. Prawie 100 sentencji łacińskich i kilka greckich
Autor: Zuzanna Kisielewska
Data wydania: 19 maja 2020
Liczba stron: 112
Wydawca: Wydanwictwo Druganoga



czwartek, 20 lutego 2020

"Wojna, którą w końcu wygrałam" Kimberly Brubaker Bradley

Wojna, która ocaliła mi życie zachwyciła nie tylko książkowych krytyków, ale również moją skromną osobę, stając się jedną z najważniejszych i najlepszych książek, jakie przeczytałam w życiu. Kiedy tylko dowiedziałam się, że drugi tom tej powieści został wskazany przez Książki. Magazyn do czytania jako jedna z najlepszych powieści dla dzieci i młodzieży 2019 roku, wiedziałam że muszę poznać dalsze losy Ady i jej brata Jamiego. Przyznam jednak, że odczuwałam lekką obawę, czy autorka napisze równie dobra kontynuację, w końcu poprzeczkę zawiesiła bardzo wysoko.

Wojna, którą w końcu wygrałam okazała się ostatecznie fantastycznym dalszym ciągiem. Już po lekturze pierwszych rozdziałów, byłam przekonana że książka będzie zawierała równie wartościową treść, co tom pierwszy. Życie naszej głównej bohaterki, zmienia się diametralnie, gdy stopa Ady zostaje zoperowana. Dziewczynka nie może uwierzyć, że jest w stanie normalnie chodzić, a nawet biegać. Jej wyczyny budzą ogólną radość i podziw najbliższych jej osób. Ada wraz z Susan i Jamiem wprowadza się do nowego domu, a po jakimś czasie, ze względu na działania wojenne, dołącza do nich lady Thorton. Dodatkowo w ich progach zamieszkuje Ruth, internowana Niemka pochodzenia żydowskiego.

Wydawałoby się, że Ada odnalazła swoją drogę i namiastkę miłości w ramionach Susan. Okazuje się jednak, że dziewczynka w dalszym ciągu pozostaje zagubiona w swoich uczuciach i emocjach. Operacja czyni z niej dużo sprawniejszą osobę. Jednak gdy na drodze dziewczynki stają nowe osoby, ta panicznie boi się przyznać, że kiedyś miała szpotawą stopę. Nie chce być postrzegana jako kaleka, a wydźwięk tego słowa, nieustannie krąży gdzieś w jej myślach. Mimo że Ada nie ma już fizycznego kontaktu z matką ( nie będę tutaj zdradzać czemu, bo zniszczyłoby to przyjemność z odkrywania tej historii) to ta ciągle zamieszkuje jej myśli i duszę. Autorka dobitnie nakreśliła, jak wielką krzywdę  można wyrządzić dziecku brakiem miłości i wsparcia. Pokazała jak krucha jest psychika młodego człowieka, który praktycznie całe życie pozbawiany był poczucia własnej wartości, który przez osobę najbliższą nazywany był potworem. Matka wtłoczyła Adzie do głowy, że nie jest nic warta ze względu na jej wygląd, ułomność jej stopy. Ukrywała ją przed światem, znęcała się nad nią z tego powodu. Dziewczynce zatem trudno uwierzyć w zapewnienia nowych osób o jej wartości, boi się zaufać Susan, która ma serce na dłoni i chce dla niej jak najlepiej. Ada ciągle z dystansem podchodzi do nowych relacji, nie potrafi do końca kontrolować swoich emocji. Przez złe traktowanie w przeszłości jest zgorzkniałym dzieckiem.

Kolejnym istotnym wątkiem jest ten dotyczący Ruth. Dziewczyna pochodzi z Niemiec, zatem z miejsca zostaje napiętnowana jako szpieg. Nie pomagają tłumaczenia, że jest Żydówką. Nie tylko dorośli spoglądają na dziewczynę z podejrzliwością, czynią to również dzieci. Postać Ruth jest także podstawą do ukazania wątku dotyczącego religii. Ada uczy się czym jest judaizm, zaczyna pojmować odrębności, możliwość wolnego wyboru wiary. Dziewczynce trudno okiełznać jej istotę, chwilami myśli, że ich miasteczkowy pastor mógł kłamać twierdząc, że Jezus jest Bogiem, skoro Ruth uważa inaczej. Postać dziewczyny także stanowi podwaliny do poszerzania wiedzy Ady o wojnie. W pierwszym tomie stanowiła ona zaledwie tło wydarzeń, nie była najistotniejszym ich elementem, chociaż dzięki jej wybuchowi zmieniło się życie dziewczynki, co zaskakujące, na lepsze. Tutaj natomiast wchodzimy już w pewne niuanse, wojna staje się namacalne, a życie podczas niej się zmienia. Produkty żywnościowe są reglamentowane, Hitler panoszy się wśród państw Europy, a dzieci starają się zrozumieć, czemu Żydzi stali się znienawidzoną przez niego nacją.

Wojna, którą w końcu wygrałam to poruszająca wiele istotnych kwestii, wielowątkowa powieść dla dzieci, którą powinien przeczytać każdy dorosły. To przede wszystkim historia tolerancji. To powieść ukazująca, że warto być dobrym dla innych, ale również dla samego siebie. To książka pokazująca, że warto zaakceptować swoje wady i przywary, że nie wolno się wstydzić swojego ciała i poglądów. To także opowieść o wybieraniu dobra, o uczeniu się akceptowania inności, o przyzwoleniu na różnorodność i życie według własnych zasad.

Kimberly Brubaker Bradley po raz kolejny rozkochała mnie w swojej powieści. Drugi tom oczarował mnie nie mniej niż pierwszy. Zupełnie się nie dziwię, że książka została określona jedną z najważniejszych powieści zeszłego roku. Ją trzeba po prostu przeczytać, niezależnie od wieku. Szczególnie, gdy jest się rodzicem, powieść powinna być lekturą obowiązkową.

Tytuł: Wojna, którą w końcu wygrałam
Tytuł oryginału: The War I Finally Won
Autor: Kimberly Brubaker Bradley
Tłumaczenie: Marta Bręgiel-Pant
Data wydania (Pl): 2019
Liczba stron: 384
Wydawca: Wydawnictwo Entliczek



Recenzja napisana dla portalu bookhunter.pl




Tę oraz inne powieści dla dzieci i młodzieży znajdziecie w księgarni internetowej gandalf.com.pl

czwartek, 23 stycznia 2020

Tam i z powrotem - "Cynamon, kłopoty i ja" Dagmar Bach




Pierwszy tom Cynamonowej trylogii totalnie mnie zauroczył. Książka spodobała mi się na tyle, że z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej części, mimo tego, że nastolatką już dawno nie jestem, a książka docelowo dla tej grupy wiekowej jest przeznaczona.


W drugim tomie Vicky znowu musi zmierzyć się z przeskokami do innego wymiaru. Tym razem poznaje kolejny i razem ze swoją przyjaciółką wymyśla listowy system komunikacji z inną wersją siebie. W poprzednim tomie, nasza główna bohaterka irytowała się zmianami wprowadzanymi w jej życie, tym razem to ona miesza w życiu dziewczyny, z którą się zamienia.

W realnym świecie natomiast Vicky zaczyna na poważnie umawiać się z Konstantinem, jej ciotka szuka miłości życia, do pensjonatu dziadków wprowadza się nawiedzona Rozalia, a jej mama zaczyna widywać się z burmistrzem. Dodatkowo Vicky odbywa praktyki zawodowe w piekarni.

Po przeczytaniu Cynamonu, kłopotów i mnie utwierdziłam się w przekonaniu, że warto było czekać na kolejną część tego cyklu. Autorka po oraz kolejny porwała mnie swoim poczuciem humoru i szaloną konstrukcją świata przedstawionego. Książka jest niesamowitą komedią pomyłek. Podróże Vicky odbywają się zawsze w najmniej oczekiwanym momencie, co komplikuje niesamowicie jej życie, a w czytelniku wzbudza niepohamowaną wesołość.


Uwielbiam absurdalność humoru Dagmar Bach. Autorka ma talent do tworzenia niezwykłych historii, tych mogących się przydarzyć każdemu i tych całkowicie fantastycznych, które rozbawiają do łez i sprawiają, że przez książkę brnie się z przyjemnością.

Bardzo podoba mi się także zróżnicowana konstrukcja bohaterów. W tym tomie mogliśmy nieco więcej dowiedzieć się o ojcu Vicky. Poza tym dokładniej poznajemy Konstantina, ciocię Polly, a także mamy okazję przeczytać o zupełnie nowych bohaterach.

Autorka nie zdradza za wiele, dalej nie wiem czemu Victoria przeskakuje do innych wymiarów. Dzięki temu niesamowicie wzrasta apetyt na ostatni tom trylogii.

Cynamon, kłopoty i ja Dagmar Bach to fantastyczna kontynuacja. Powieść jest wspaniałe skonstruowana i zawiera wszystkie elementy, którymi oczarował mnie pierwszy tom. Jeśli jeszcze tej książki nie znacie, a lubicie prozę podobną do twórczości Kerstin Gier to nie macie na co czekać. To zdecydowanie książka dla was.


Tytuł: Cynamon, kłopoty i ja
Tytuł oryginału: Zimt und Zuruck
Autor: Dagmar Bach
Tłumaczenie: Anna Urban
Data wydania (Pl): 18 września 2019
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Media Rodzina



Recenzja napisana dla portalu bookhunter.pl



Za egzemplarz powieści dziękuję księgarni internetowej gandalf.com.pl

piątek, 20 grudnia 2019

Szczenięce lata - "Był sobie pies. Bailey" W.Bruce Cameron


Był sobie pies to powieść, która mocno mnie rozczuliła i oczarowała swoją magią. Lubię więc zaglądać do stworzonego przez W.Bruce Camerona uniwersum. Autor co jakiś czas powraca z kolejnymi książkami o dzielnym piesku mającym wiele żyć. Tym razem przygotował powieść Był sobie szczeniak. Bailey.

Tytułowego psiaka poznajemy od dnia narodzin. Dowiadujemy się w jaki sposób trafił do domu chłopca o  imieniu Ethan. Piesek pokochał go całym swoim sercem i uznał za swojego pana. Wraz z Baileyem mamy okazję obserwować dorastanie chłopaka, jego radości i troski.

Bailey to ciepła opowieść napisana z punktu widzenia psiaka. Sytuacja jest tu zgoła odmienna, bo dzięki obserwacjom zwierzaka poznajemy życie ludzkie. Piesek dorasta, zmienia się jego spojrzenie na otaczający go świat. Nie sposób nie odczuć, że w centrum jego wszechświata jest Ethan i Bailey kocha go całym sercem. Książeczka ukazuje, że pies to najwierniejszy przyjaciel człowieka, który nigdy go nie opuści, nawet mimo ułomności.

Mimo że historia jest przyjemna w odbiorze, to nie umiem pozbyć się wrażenia, że zaserwowano czytelnikom odgrzewany kotlet. Historię Bailey'a opisano już w Był sobie pies, a teraz zrobiono to raz jeszcze, tyle że z puszczeniem oka do dzieci. Opowieść ta nie wniosła nic nowego, nie zaskoczyła. Dla mnie niestety to opowiastka napisana na fali popularności poprzednich części, książka która ma się po prostu sprzedać.

Mimo to, powieść z pewnością spodoba się dzieciom i młodzieży uwielbiającym naszych czworonożnych przyjaciół. Książka pokazuje, że zwierze to nie zabawka, ale ważny obowiązek. Ukazuje czworonoga jako pełnoprawnego członka rodziny, który myśli, czuje i odczuwa humory swoich właścicieli.

Bailey to kolejna historia napisana z punktu widzenia pieska. Z pewnością przypadnie do gustu każdemu młodemu miłośnikowi psów.


Tytuł: Był sobie szczeniak. Bailey
Tytuł oryginału: Bailey's Story: A Dog's Purpose Novel
Autor: W. Bruce Cameron
Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Data wydania (Pl): 13 listopada 2019
Liczba stron: 207
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece





poniedziałek, 16 grudnia 2019

Marzenia się spełniają - "Wilczerka" Katherine Rundell


O prozie Katherine Rundell naczytałam się sporo dobrego. Od dawna chciałam sięgnąć po Dachołazy czy Odkrywcę. Kiedy więc w moje ręce trafiła Wilczerka od razu zabrałam się do lektury.

Fiedora żyje w leśnym domku ze swoją mamą. Są Wilczerkami, czyli zajmują się oswajaniem wilków, które traktują jako członków swojej rodziny. Wiodą spokojny żywot aż do dnia, gdy w ich chacie zjawia się carska armia nakazując zaprzestać stosowanych przez nie praktyk. Gdy wyrażają swój sprzeciw, matka Fiedory zostaje pojmana i zabrana do więzienia, a dziewczynka postanawia ją uwolnić. Towarzyszy jej uciekinier z carskiej armii, a na swojej drodze spotykają coraz to nowych wspólników.

Wilczerka to powieść fantastyczna kierowana do nastolatków. Uważam jednak, że starszy czytelnik również znajdzie w niej coś dla siebie. Głównym przesłaniem książki jest ukazanie niebezpieczeństw dyktatury. W książce carat narzuca swoją władzę. Generał Rakow dokonuje czynów haniebnych, uwłaczających człowiekowi. Stawia siebie  na pozycji władcy, odbiera ludziom to, co dla nich najcenniejsze. Tak właśnie było z Fiedorą i jej matką. Rakow chciał zabrać im to, co stanowiło istotny element ich egzystencji.

Na główny plan wychodzi tytułowa Wilczerka. Fiedora jest dziewczynką mądrą i odważną. Nie wierzy w półśrodki i działa zgodnie ze swoimi uczuciami. To właśnie zbliża ją do sukcesu i budzi respekt wśród napotkanych na drodze osób. Dziewczyna przekuwa swoje uczucia w czyny, działa mimo przeciwności. Dzięki temu zjednuje sobie ludzi.

Baśniowa historia z morałem ukryta w powieści Katherine Rundell to idealna powieść dla każdego młodego (i nie tylko). Wielbiciela fantastyki. To książka o sile.ducha, wierze w lepszy świat i przekuwaniu własnych słabości w siłę. Ze względu na brutalność niektórych scen, polecam ją dla dzieci w wieku powyżej 12 lat.


Tytuł: Wilczerka
Tytuł oryginału: The Wolf Wilder
Autor: Katherine Rundell
Tłumaczenie: Paulina Breiter-Ziemkiewicz
Data wydania (Pl): 16 pażdziernika 2019
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Poradnia K


Ten oraz inne nowości znajdziecie w księgarni taniaksiazka.pl


wtorek, 12 listopada 2019

Jak to jest z tą rodziną? - "Piąta babcia Dominika" Katarzyna Ryrych


Czy z pękniętej rury i zalanej łazienki może wyniknąć coś dobrego? Czy podróż do dziadka i piątej babci to dobry pomysł? No i kim jest ta piąta babcia? Na te wszystkie pytania odpowiedzi można znaleźć w powieści Katarzyny Ryrych.

W domu Dominika rozpoczyna się remont, więc rodzice postanawiają go wysłać do dziadka do Sopotu. Jako że dziadek ma kolejną żonę, to chłopiec poznaje swoją piątą babcie. Ta jednak  mocno odbiega od babcinych kanonów. Jeśli do tego wszystkiego dołożyć dwie namolne kuzynki i kryminalna aferę to pozornie prosta historia musi przerodzić się w prawdziwą mieszankę wybuchową.

Piąta babcia Dominika zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. I jako książka, i jako postać w niej przedstawiona. To opowieść przygodowa nawiązująca do starego, dobrego stylu. Czytając ją, miałam wrażenie, że cofnęłam się do dzieciństwa, kiedy zaczytywałam się powieściach Makuszyńskiego czy Krystyny Boglar.


Przede wszystkim moje uznanie zdobyła przewijająca się przez strony intryga kryminalna skonstruowana prosto, ale.z pomysłem. Wraz z Dominikiem i jego kuzynkami możemy podążać ich tropem rozumowania, odkrywać kolejne karty historii, która mogłaby się wydawać jedynie dziecięcą mrzonką.

W książce rzuca się także w oczy niesztampowa budowa bohaterów, a raczej bohaterek. Babcia jest zaznajomiona z komputerem i imponuje wnukowi swoimi umiejętnościami. Początkowo denerwujące kuzynki stają się w jego oczach bohaterkami.

Młody czytelnik wyniesie z tej powieści również trochę nauki. Nie tylko tej oczywistej, moralizatorskiego, ale też dowie się jak wiązać marynarskie węzły. Rodzic natomiast dowie się, że nadmierna kontrola nie zawsze daje dobre rezultaty.

Piąta babcia DominikaK Ryrych to powieść, która ma szansę zdobyć serce nie tylko młodego czytelnika, ale też jego rodzica. To opowieść, która śmieszy i bawi, ale też przekazuje sporo istotnych informacji. Warto przeczytać.


Tytuł: Piąta babcia Dominika
Autor: Katarzyna Ryrych
Ilustracje: Anna Wielbut
Data wydania: wrzesień 2019
Liczba stron: 160
Wydawnictwo: Edgard
Seria: Kapitan Nauka


Tę powieść oraz inne nowości możecie znaleźć w księgarni taniaksiazka.pl 

wtorek, 8 października 2019

Elementals 4. Portal do Kerberosu - Michelle Meadow


Portal do Kerberosu to już czwarty tom cyklu o Drużynie Elementals. Tym razem na placu boju pozostają jedynie trzej jej członkowie i czeka na nich bardzo niebezpieczna wyprawa.

Ethan podstępem porywa Blake'a. Nie zastanawiając się długo, pozostali postanawiają podążyć za nim do Kerberosu. Zadanie jest o tyle utrudnione, że w tym miejscu nie działają ich moce. Ratują się więc przydzielonymi im przez Apolla przedmiotami.

Tak jak w poprzednich częściach, tak i w tej akcja gna z niesamowitą prędkością. Na członków drużyny, czekają bardzo niebezpieczne zadania, a autorka nie żałowała im wrażeń. Danielle, Chris  i Nicole napotykają na swojej drodze m.in. wściekłe psy, rzekę z zaczarowaną wodą, centaury.

Tym razem dołącza do nich Ereb, bóstwo pierwotne odpowiadające za ciemność. Postanawia pomóc im przebrnąć przez Kerberos, jednak od początku wszystkim wydaje się to bardzo podejrzane.

Członkowie drużyny nie zmieniają swojego charakteru, chociaż tym razem bardziej daje się poznać cichy Chris. W poprzednich tomach przyćmiewał go Blake, który robił wokół siebie dużo szumu. Teraz jako jedyny mężczyzna, chłopak chce pomóc swoim towarzyszkom.

Książkę czyta się bardzo szybko, głównie ze względu na króciutkie rozdziały, które po brzegi zostały wypełnione niespodziewanymi wydarzeniami. Momentami miałam wrażenie, że aż za dużo kłód pod nogi zostało rzucone bohaterom na czym zdecydowanie ucierpiała ich charakterystyka. Tak jak pisałam w poprzednich recenzjach książek z tego cyklu, nie jest on niczym odkrywczym, bazuje na znanej mitologii, ale dla mnie ma w sobie to coś i lektura każdej kolejnej części to wielka przyjemność. 

Elementals tom 4. Portal do Kerberosu autorstwa Michelle Meadow to kolejne bardzo przyjemne i lekkie spotkanie z mitologią grecką. Z wielką przyjemnością poznam zakończenie tego, przepełnionego akcją, cyklu. 


Tytuł: Elementals 4. Portal do Kerberosu
Autor: Michelle Meadow
Tłumaczenie: Daria Kuczyńska Szymala
Cykl: Elementals
Seria: Young
Data wydania (Pl): 18 września 2019
Liczba stron: 216
Wydawnictwo: Kobiece


Tę oraz inne nowości znajdziecie w księgarni internetowej taniaksiazka.pl