Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ann Brashares. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ann Brashares. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 lipca 2018

Wakacje z książką - "Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów - Ostatnie lato" Ann Brashares


Dość długo odwlekałam ten moment, by ponownie przeczytać ostatni tom mojego ulubionego młodzieżowego cyklu, do którego miałam wielki sentyment i chciałam się nim cieszyć na nowo jak najdłużej. Zmobilizowała mnie do tego akcja Wakacje z książką organizowana przez klub książki Przeczytaj i Podaj Dalej i jego założycielkę Magdę właścicielkę witryny Save the magic moments.

W ostatnim lecie po raz kolejny spotykamy się z czterema przyjaciółkami: Bee, Tibby, Carmen i Leną. Tym razem postacią wiodącą jest Bee i to do niej należy prolog powieści spisany w narracji pierwszoosobowej. Po raz kolejny dostajemy niezwykle smakowity czytelniczo kąsek literatury młodzieżowej i mądrą historię, która pozostaje w głowie na bardzo długo.

Tibby spędza namiętną noc z Brianem i nie może sobie psychicznie poradzić z konsekwencjami tej chwili zapomnienia. Lena spędza czas na wakacyjnym kursie malarskim i próbuje zapomnieć o swojej pierwszej miłości w ramionach nowo poznanego chłopaka. Carmen wstydzi się siebie. Nie umie poradzić sobie z nową sytuacją, z dorosłością na studiach. Z duszy towarzystwa stała się społecznym wyrzutkiem, tłem dla interesującej koleżanki. Co najgorsze, nie chce przyznać się do osamotnienia, nawet swoim przyjaciółkom. Bridget wyjeżdża na wykopaliska do Turcji, gdzie czekają na nią nowe wyzwania i znajomości.

W pozornie lekkiej opowieści z latem w tle, Ann Brashares po raz kolejny przemyca uniwersalne prawdy dotyczące wchodzenia w dorosłość i przyjaźni. Dziewczęta mają za sobą etap podlotków, teraz stoją przed nimi prawdziwe wyzwania ze świata dorosłych. Same muszą zmierzyć się z nową sytuacją i zmieniającą się psychiką. Muszą odnaleźć siebie i uwierzyć, że czasami nie warto zamykać się w swojej skorupie, bo bliskie osoby są po to, by nam pomóc nawet w najgorszych tarapatach i sytuacjach bez wyjścia. Dżinsy w magiczny sposób nauczyły je jak się rozstawać, kochać się tak mocno, jak kocha się samą siebie.

Ostatnia część przygód dziewczyn jest wzruszającą prozą, sprawiającą, że od razu ciepło czuje się na sercu. To seria, którą warto przeczytać i jako nastolatka, i jako rodzic. Pozostaje mi jedynie czekać i liczę na to, że to się stanie i w Polsce wydana zostanie kolejna napisana przez autorkę część, czyli Sisterhood Everlasting, czyli opowieść o tym, jak cztery przyjaciółki zjednoczyły się po latach.

Tytuł: Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów - ostatnie lato
Tytuł oryginału: Forever in Blue: The Fourth Summer of the Sisterhood
Autor: Ann Brashares
Tłumaczenie: Barbara Górecka
Data wydania (Pl): 3 czerwca 2015
Liczba stron: 286
Wydawnictwo: YA!








środa, 7 czerwca 2017

Gdy miłość jest wieczna - "Nigdy i na zawsze" Ann Brashares





Ann Brashares uwielbiam za jej cykl o Wędrujących Dżinsach, dlatego nie miałam oporów, by wziąć udział w Book Tourze organizowanym przez Agatę z naczytane.blogspot.com. Myślałam, że z przyjemnością sięgnę po książkę jednej z ulubionych pisarek, tymczasem, okazało się, że spotkanie z inną jej powieścią nie sprawiło mi za dużo frajdy. 

Daniel żyje od dawna, a odradzając się pamięta swoje poprzednie życia. Jego celem jest odnalezienie swojej miłości, ukochanej, której życie zniszczył. Lucy czuje niewytłumaczalny pociąg do Daniela, którego nie potrafi sobie racjonalnie wytłumaczyć. Losy tej dwójki przeplatają się od stuleci, by mogły się współcześnie spleść.

Brashares miała ciekawy pomysł na fabułę, którą oparła na wierzeniach w reinkarnację. Daniel przeżywa życie po życiu, zdobywając doświadczenie i szukając swojej miłości. Jednak całość powieści nie zachwyca. Już samo uczucie Daniela wydaje się wydumane, bo jak można pokochać kobietę, którą widzi się jedynie chwilę? Aż dziwi bierność bohaterów, bo skoro mężczyzna wiedział, że znalazł ukochaną, to czemu mocniej nie naciskał na zdobycie jej serce, tylko się wycofał? Postać Lucy też pozostawia wiele do życzenia. Dziewczyna wiecznie żyje w cieniu swojej siostry, panicznie boi się zawieść zaufanie swoich rodziców i nie walczy o swoje marzenia. 

Historia przedstawiona, mimo ciekawego zamysłu, wydaje się nad wyraz wydumana. Pierwsza jej część jest niesamowicie nudna i trudno przez nią przebrnąć. Kiedy już wydawało mi się, że wszystko zmierza w dobrą stronę to autorka zaskoczyła mnie dziwacznym, otwartym zakończeniem, które nijak nie daje rozwiązania, a właściwie mogłoby być wstępem do kolejnej części, której... nie ma. 

Dziwnym zabiegiem wydaje się też mieszanie sposobu narracji, czasami jest ona prowadzona pierwszoosobowo, a czasami trzecioosobowo. Daniel opowiada bezpośrednio o wydarzeniach dotyczących jego osoby i szkoda, że przeżycia Lucy nie zostały ukazane w taki sam sposób.

Podsumowując, mimo mojego uwielbienia dla autorki, ta książka była dla mnie sporym rozczarowaniem. Nie potrafiłam wgryźć się w fabułę, powieść mnie męczyła, a kiedy miałam nadzieję na sensowne rozwinięcie akcji, dobiło mnie wydumane zakończenie. 

Tytuł: Nigdy i na zawsze 
Tytuł oryginału: My Name is Memory
Autor: Ann Brashares
Data wydania (Pl): 2012
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Otwarte

piątek, 16 grudnia 2016

"Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów - trzecie lato" Ann Brashares




Magiczne dżinsy i czwórka przyjaciółek wracają, by znaleźć się na życiowym rozdrożu pomiędzy dzieciństwem a dorosłością.

Dziewczyny kończą liceum, a co za tym idzie, musza przyzwyczaić się do myśli, że kolejny, wspólnie spędzony w rodzinnym mieście rok, już za nimi. Tym razem autorka funduje czytelnikom przyspieszony kurs dorastania bohaterek.

Tibby nie może pogodzić się z upływem czasu. Jeszcze nie wyjechała na studia, a już odczuwa tęsknotę za domem i przyjaciółkami. Zamyka się w sobie, odsuwając od siebie najbliższych.

Bee wraca na miejsce, gdzie poznała Erica, tym razem w roli trenera. Musi zmierzyć się ze swoimi demonami.

Carmen zastanawia się, jakim cudem okazuje się być w oczach innych dobrą osobą, gdy tak naprawdę wypływa z niej złość.

Lena oddaje się malarstwu i za wszelka cenę chce udowodnić praktycznemu ojcu, że uczelnia artystyczna to miejsce dla niej.

Autorka po raz kolejny maluje przed czytelnikiem obraz młodzieży wchodzącej z przytupem w kolejny etap życia, dorosłość. Każda z dziewcząt pozbywa się swoich dziecięcych wizji, przywiązania i choćby nieświadomie, staje się dojrzała, a jej poglądy ugruntowane. Narzucając dziewczętom różne role, Brashares zmusza je do walki o swoją przyszłość, wręcz każe im walczyć o swoje.

I tym razem poznajemy losy dziewcząt z różnej perspektywy, opisywane poprzez narracje trzecioosobową (pomijając wstęp). Tym razem zabrakło mi pierwszoosobowej opowieści, która moim zdaniem. Pełniej pozwoliłaby zaznajomić się z odczuciami bohaterek.


Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów – trzecie lato to przedostatni tom cyklu (przynajmniej biorąc pod uwagę wydane w Polsce części. Brashares jak zwykle kreśli przed czytelnikiem historię z drugim dnem, niosąc przesłanie nieważne, gdzie pchnie nas los, warto trzymać się za ręce i nie wyzbywać swoich korzeni i dawnych, wspaniałych znajomości.  


Tytuł: Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów - trzecie lato
Tytuł oryginału: Girls in Pants: The Third Summer of the Sisterhood
Tłumaczenie: Krzysztof Adelt
Data wydania: 2007
Wydawnictwo Egmont (książka została wznowiona przez wydawnictwo YA!)

poniedziałek, 24 października 2016

"Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów - rok później" Ann Brashares


Cztery dziewczyny i magiczne spodnie, które na wszystkie pasują powracają. Wraz ze wszystkimi problemami i przeżyciami, które je dotknęły w ciągu minionych wakacji. Tym razem dziewczyny mają pozostać w miejscu swojego zamieszkania. Jednak Bee pod wpływem lektury listów babci, które jej ojciec skrzętnie przed nią ukrywał, w ostatniej chwili zmienia zdanie i wyrusza do Alabamy. Tak rozpoczyna się kolejne lato pełne przygód.

Lena dostaje pracę w butiku i tam nieustannie rozmyśla o Kostosie i dzielącej ich odległości. Bardzo by chciała o nim zapomnieć, jednak nie potrafi. Carmen przeszkadza związek jej mamy. Do tej pory dziewczyna była w centrum jej zainteresowań, a naraz pojawił się David, który pochłania praktycznie całą uwagę Christiny. Tibby wyjeżdża na wakacyjne studium reżyserskie, gdzie poznaje nowych kolegów, znacznie się od niej różniących. Nowi znajomi bardzo imponują dziewczynie, do tego stopnia, że zaczyna udawać inną osobę i wstydzić się swojego otoczenia.  Bee, udając kogoś innego, zatrudnia się u swojej, niewidzianej przez lata babci jako pomoc domowa. 

Brashares po raz kolejny funduje czytelnikowi przekrój nastoletnich przeżyć, tym razem skupiając się na szukaniu siebie i własnego miejsca w świecie oraz ugruntowaniu własnych opinii. Na przykładzie Tibby, starającej się dostosować do wyluzowanych znajomych, ukazuje że nie warto zatracać własnej tożsamości. Bee, która całkowicie się w sobie zamknęła i zmieniła wygląd po ubiegłorocznej historii, jest idealnym odwzorowaniem frazy, że często warto wrócić do korzeni i odszukać wewnętrzny spokój w ramionach najbliższych. Carmen uczy się, że egoizm to najgorsza możliwa cecha i inni też zasługują na chwile szczęścia. Lena natomiast zdaje sobie sprawę, że nie można tłumić swoich uczuć.

Kolejna część powieści potwierdza moje nią zauroczenie. Z czystym sumieniem przyznaję, że Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów jest jednym z najlepszych cykli młodzieżowych, jakie miałam okazję czytać.  Wielokrotnie już pisałam, że lubię, jak w książkach dla młodzieży ukryte jest ważne przesłanie, a takiego w książce Brashares nie brakuje. Co więcej, przekonana jestem, że wielu nastolatków odnajdzie w postaciach głównych bohaterek bliźniacze dusze. 

Po raz kolejny, z największą przyjemnością polecam lekturę przygód czterech przyjaciółek i jednej pary dżinsów, jakkolwiek dziwacznie to nie brzmi. Książka z pozoru może wydawać się powieścią tylko dla młodzieży lecz ja zapewniam - z niej się po prostu nie wyrasta. 


Tytuł: Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów – rok później
Autor:  Ann Brashers
Tytuł oryginału:  The Second Summer of the Sisterhood
Tłumaczenie: Krzysztof Adelt
Data wydania: 2003 rok
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Egmont Polska
3 czerwca 2015 książka została wznowiona przez Wydawnictwo YA!




Wyzwanie:


sobota, 8 października 2016

"Szczęście to kwestia bilansu plusów i minusów" - "Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów" Ann Brashares




Cztery dziewczyny i jedna para spodni, która na wszystkie pasuje. Zaczyna się magicznie, bo musi być coś czarownego w dżinsach, które nie tylko idealnie pasują, ale też podkreślają atuty figury czterech, całkowicie różnych dziewczyn: Carmen – Portorykanki o wydatnej pupie i krewkim charakterze; Leny - eterycznej i delikatnej Greczynki, Bee – wysportowanej i wysokiej blondynki zdobywającej męskie serca swoimi wspaniałymi włosami i Tibby – chłopczycy o reżyserskim zacięciu.

Na tym jednak kończy się bajeczność przedstawionej historii, a zaczyna życie. Wrześniowe (bo dziewczyny znają się już od ciąży ich mam, które poznały się na aerobiku dla ciężarnych, zaprzyjaźniły i urodziły swoje córki w okolicy września) mają spędzić po raz pierwszy lato z dala od siebie. Lena leci na Santorini do dziadków, Bee wybiera się na obóz sportowy, Carmen do swojego ojca, jedynie Tibby zostaje w mieście, by pracować w supermarkecie. Przed każdą z nich postawione zostaje zadanie, które pomoże im dojrzeć i zmieni ich nastawienie do życia. 

Lena próbuje odnaleźć się na małej, greckiej wyspie i chociaż trochę poznać swoich dziadków. Aklimatyzacji nie ułatwia jej przystojny Kostos, pupilek Santorini. Bee próbuje zdobyć względy jednego z obozowych trenerów i nawet nie przypuszcza, jakich kłopotów mogą przysporzyć jej chore ambicje oraz dążenie do celu po trupach. Carmen próbuje sobie poradzić z odnalezieniem się w nowej sytuacji, niepoinformowana przez ojca, zamieszkuje wraz z jego nową rodziną. Na domiar złego, wychodzi na jaw, że ślub z jego nową partnerką ma się odbyć już wkrótce. Tibby natomiast poznaje Bailey, kruchą dziewczynkę chorą na białaczkę i musi sobie poradzić z jej chorobą i swoimi własnymi uczuciami wobec takiej tragedii.

W Stowarzyszeniu Wędrujących Dżinsów zaczytywałam się jako nastolatka. Postanowiłam sprawdzić, czy ta książka w dalszym ciągu będzie mnie tak fascynować jak było to jakiś czas temu, czy dalej będę ją uważać za tak wartościową lekturę. Patrząc na nią, oczyma dorosłej kobiety, stwierdzam, że nic się nie zmieniło, a moja nią fascynacja dalej się pogłębiła. Brashares mistrzowsko, w lekki sposób opowiada o rzeczach naprawdę ważnych, wprowadzając swoje bohaterki w istotny okres, jakim jest dojrzewanie. Autorka czyni to dość brutalnie, przebijając mydlaną bajkę, jaką dla dziewcząt było dzieciństwo i doświadczając je przeżyciami, które nawet dla dorosłego są trudne. Czytelnik ma wręcz wrażenie, że lato i rozstanie dziewczyn jest symbolicznym początkiem okresu ich dojrzewania. Nie tego fizycznego, ale tego psychicznego, które ugruntuje ich role w późniejszym, dojrzałym społeczeństwie. 

Brashares zafundowała czytelnikowi emocjonalny rollercoster naszpikowany przeżyciami, zarówno radosnymi, jak i tymi trudnymi, z którymi ciężko się oswoić, nawet do końca swoich dni.  Powieść zawiera wszystkie wątki, jakie młodzieżowa literatura powinna zawierać: pierwszą miłość, fascynację, pożądanie, inicjację, niemożność poradzenia sobie ze sprzecznymi uczuciami. Jednak tym, co dla mnie było najistotniejsze, to ukazanie na przykładzie głównych bohaterek przeżyć, które mogą dotknąć każdego. Carmen musi sobie poradzić z własnym egoizmem i nauczyć się, że jej ojciec ma prawo do szczęścia, ciężko jej się pogodzić z faktem, że inne dzieci będą widywać go na co dzień, gdy ona widuje go kilka razy do roku. Tibby poznaje trud nieuleczalnej choroby i dzięki Bailey dostrzega wartość osób, które dotychczas omijała szerokim łukiem. Bee dowiaduje się, że za czynami idą konsekwencje i warto w pewnym momencie powiedzieć sobie stop. Lena natomiast znajduje pokrewną duszę w osobie swojego dziadka i dochodzi do wniosku, że warto czasami wyjść ze swojej skorupy i nie ma co oceniać książki po okładce.

Książka podzielona jest na kilkadziesiąt mniejszych podrozdziałów, każdy z nich dotyczy innej z bohaterek, a jedynym wspólnym mianownikiem są Wędrujące Dżinsy i przesyłana sobie nawzajem przez bohaterki korespondencja. Oprócz wstępu, który pisany jest w narracji pierwszoosobowej, użyta została narracja trzecioosobowa, która niekiedy nie daje pełnego opisu wydarzeń, jednak w tym przypadku absolutnie nie przeszkadzała, a nawet uważam, że była wskazana w opisaniu przygód czterech przyjaciółek. 

Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów to wartościowa lektura, która z zamysłu kierowana jest do młodzieży. Jest to książka, po którą zdecydowanie warto sięgnąć, niezależnie od tego, ile mamy lat. Brashares w swojej książce zawarła uniwersalne problemy i mądrości, które stanowią nieodzowną część życia nie tylko nastolatków, ale również ich rodziców. 


Tytuł: Stowarzyszenie wędrujących dżinsów
Autor:  Ann Brashers
Tytuł oryginału:  The Sisterhood of the Traveling Pants
Data wydania: 2003 rok
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Egmont Polska

Książka została wznowiona przez wydawnictwo YA! w 2015 roku.



Wyzwanie: