Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcin Zajdler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcin Zajdler. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 października 2016

"Anara" Marcin Zajdler

Źródło
Młody chłopak pracujący w barze, zaginięcie jego dziadka w niewyjaśnionych okolicznościach, tajemne moce i dziwaczne sny. Tak albo podobnie zaczyna się wiele powieści fantasy i Anara Marcina Zajdlera w żaden sposób nie wyróżnia się swoim początkiem. 

 Aleks, główny bohater powieści jest wychowywany przez przyjaciela rodziny i wiedzie dość mizerne życie. Nieustannie wspomina swojego dziadka, który porzucił go, gdy był mały, zostawiając na pamiątkę tajemniczy, srebrny wisiorek. Na domiar złego, chłopaka męczą tajemnicze sny, w których spotyka postać z innego wymiaru. Na skutek dziwnych i dość skomplikowanych okoliczności, Aleks przenosi się do innego wymiaru, gdzie piętrzą się wokół niego hałdy śniegu, a między nimi siedzi goła dziewczyna. Samira,  naga piękność, jest na chłopaka wściekła, bo jak się okazuje, żyła w zamknięciu w jego medaliku masę czasu. Ostatecznie daje się przekonać, że to nie Aleks ją uwięził i oboje wyruszają w pełną niebezpiecznych przygód wędrówkę.

Początkowo czytając Anarę miałam wrażenie, że książka skierowana jest do młodszego czytelnika. Przygody Aleksa do złudzenia przypominały mi wydarzenia z filmu Artur i Minimki i okraszone były dość infantylnymi dialogami. Niezwykle denerwowała mnie Samira, którą autor przedstawił jako zapatrzoną w siebie i własne umiejętności damulkę. Z czasem jednak akcja się rozwinęła, a świat wykreowany przez Marcina Zajdlera mnie oczarował, chociaż moje odczucia co do Samiry raczej się nie zmieniły. Anara, mityczna kraina ze snów, w której znalazł się główny bohater, wabiła swoją różnorodnością, nie tylko, wykreowaną przestrzenią geograficzną, ale też ukazanymi postaciami. Dialogi przeszły metamorfozę i stały się dojrzalsze, pojawiło się zagrożenie, a co za tym idzie wartka akcja. 

Autor zadbał o różnorodność kreowanych przez siebie postaci. Główny bohater to chodząca fajtłapa, mająca więcej szczęścia niż rozumu, oprócz niego na kartach powieści przewija się książę tchórz, potwór uwielbiający smrodek, piękna księżniczka, dość introwertyczny lekarz, a nawet tygrysica – bóstwo. Taki dobór bohaterów zdecydowanie podnosi walory powieści i podkreśla zróżnicowanie stworzonego świata.

Na dokładkę dorzucony został wątek romantyczny. Aleks jest w końcu nastoletnim chłopakiem, w którym buzują hormony i któremu ciężko przejść obojętnie obok pięknych dziewczyn. 

Zajdler stworzył całkiem niezłe młodzieżowe fantasy. Moim zdaniem Anara jest dość dobrym debiutem, który ma szansę spodobać się wielbicielom gatunku, tym bardziej, że stanowi dopiero pierwszy tom cyklu. 

Tytuł: Anara
Autor: Marcin Zajdler
Data wydania: 4 marca 2016
Liczba stron: 422
Wydawnictwo: Psychoskok