![]() |
zdjęcie - Melange Photography |
Moje dzieciństwo kojarzy mi się z zabawami na podwórku, obdartymi kolanami, bujaniem się na hamaku, grą w badmintona, smakołykami podrzucanymi nieustannie przez babcię i książkami. Ostatnio dość dużo myślałam nad tymi, które czytałam w tamtym okresie. Początkowo była to Biblia dla dzieci, wszelkiego rodzaju czytanki, baśnie, zaczytywałam się w przygodach Mary Poppins, Piotrusiu Panie (którego de facto nigdy nie skończyłam). Później przyszedł czas na wspaniałą Jeżycjadę (którą uwielbiam do dziś), powieści Lucy Maud Montgomery i Pamiętniki Księżniczki.
Zdałam sobie sprawę, że nigdy nie przeczytałam całej Jeżycjady, nie dokończyłam Piotrusia Pana, nie zapoznałam się ze wszystkimi powieściami autorki Ani z Zielonego Wzgórza. Pomyślałam, że jakoś zawsze skupiałam się na nowościach, a nie dokończyłam tego, co naprawdę chciałąm skończyć. Kiedy mam to zrobić, jak nie teraz?
Właśnie z tym wiąże sie moje czytelnicze wyzwanie na przyszły rok - będę czytać co najmniej jedną książkę z tych, które od dawna za mną chodzą i samej sobie urządzić swoisty powrót do dzieciństwa.
Czy Wy też macie takie powieści lub autorów do których chcielibyście wrócić albo zawsze mieliście na jakieś książki ochotę, a uważacie, że jestecie już na ne za starzy? Może macie ochotę poczuć się choć trochę dzieckiem, przynajmniej tak czytelniczo? Jeśli tak, zapraszam do wspólnego czytania i do przyłączenia się do akcji jeśli macie na nią ochotę :)
Posty dotyczące czytania książek przypominających nam nasze dziecięce lata będę publikować raz w miesiącu na blogu, co jakiś czas na fanpage'u bloga i na blogowym Instagramie z przypisem #powrotdodziecinstwa i #wynalazkowewyzwanie.
Mam nadzieję na wiele przewspaniałej, czytelniczej zabawy :)
Polecam pierwszą część Trylogii Mgły, krótka i lekka lektura :)
OdpowiedzUsuńCo do "Cienia Wiatru", to sama jestem w trakcie jej czytania, obecnie na 160 stronie :D
Też planuję w nowym roku przeczytać książki, które mnie prześladują od dzieciństwa, których nie przeczytałam :)
Dodałam twój blog do oberwowanych, obserwuję jako Another Desire :)
Pozdrawiam i życzę szczęśliwego nowego roku :)
http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/
Myślę, że taki powrót do ulubionych książek po latach to całkiem fajny pomysł. Ja tak często wracam do książek, główni z okresu kiedy miałam 10-11 lat. Uwielbiałam wtedy serie "Ulysses Moore" i nawet ostatnio udało mi się znów przeczytać kilka jej tomów ;)
OdpowiedzUsuńO, rewelacyjny pomysł! :) Też nigdy nie przeczytałam całej Jeżycjady, na sumieniu mam jeszcze Tajemniczy ogród :)
OdpowiedzUsuńZapomniałam o nim. Mam na półce i nigdy nie przeczytałam. Dziękuję za przypomnienie.
OdpowiedzUsuńI oczywiście zapraszam do zabawy :)
UsuńFajne wyzwanie :)
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
UsuńO bardzo ciekawy pomysł na wyzwanie :D Ja w 2016 postanowiłam przeczytać Harry'ego Pottera, ale jeśli będę miała czas i okazję to również z chęcią powrócę do dzieciństwa ^^
OdpowiedzUsuńZapraszam :)
UsuńOstatnio, często myślę o tym, aby powrócić do tych opowieści, które miały największy wpływ na moją wrażliwość i bujanie w obłokach:) Myślę o baśniach, które przeczytałam, ale też tych, których nie poznałam jako dziecko - np Baśnie hinduskie, czy Baśnie fińskie.
OdpowiedzUsuńDokładnie taki cel mi przyświeca. Baśnie fińskie i hinduskie mogą być arcyciekawe. Zapraszam zatem, by powrócić do dzieciństwa :)
Usuń