sobota, 30 lipca 2016

"Swojego szczęścia nie możesz uzależniać od innych, ani tym bardziej od losu, musisz je budować sama" - "Cukiernia pod Amorem" Małgorzata Gutowska-Adamczyk



Pani Małgorzaty Gutowskiej – Adamczyk nikomu nie trzeba przedstawiać. Jej saga historyczna Cukiernia pod Amorem ma rzesze wiernych fanów, a od daty wydania powieści nieustannie organizowane są ich zloty. Czy zatem warto przeczytać ostatni tom opowiadający losy rodziny Hryciów? Czy rozwiązana zostanie tajemnica pierścienia?

Trzeci tom cyklu kreśli dzieje potomków mazurskiego rodu i  przedstawia czasy od II wojny światowej do 1995 roku.  Czytelnik ma okazję zapoznać się z dalszym losem Giny Weylen, Adama Toroszyna, rodzin Cieślaków i Hryciów, przedstawiane na tle okrucieństwa wojny, biedy i braku perspektyw PRL-u, a także zawiedzionych nadziei bohaterów powieści. Ukazane zostają także współczesne losy protagonistów, chociażby Igi i jej ojca Waldemara.

Ostatni tom Cukierni pod Amorem stanowi udaną kontynuację, a przede wszystkim zakończenie cyklu. Rozsmakowałam się w prozie autorki, tak jak mieszkańcy Gutowa rozsmakowywali się w wypiekach Cukierni pod Amorem. Po raz kolejny zżyłam się ze wspaniałymi bohaterami, przeżywałam ich rozterki , chciałam dla nich lepszego jutra i z wypiekami na policzkach czytałam o ich wojennej tułaczce i przeżyciach. Serce mi się krajało na wieść o wszystkich nieszczęściach, jakie dotknęły znamienity ród Zajezierskich, ale to właśnie świadczy o prawdziwości prozy Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Wszak życie nie tylko rozpieszcza, ale również pokazuje swoje ciemniejsze oblicze. 

Przyznać muszę, że w tym tomie autorka wykazała się momentami niezwykłym poczuciem humoru, które jakimś cudem umknęło mej uwadze podczas lektury tomów poprzednich. Co i rusz, parskałam śmiechem czytając co zabawniejsze fragmenty. O jednej z bohaterek pisała tak:

(…)bynajmniej nie należała do piękności. Trochę ciężkawa, dość mocno zbudowana, o ciemnoblond włosach, które musiała kręcić na papilotach, by nadać im kształt, na dodatek niezbyt lotna – jednym słowem, idealna kandydatka na dobra niemiecką żonę. 
W trzecim tomie sagi podjęty został bardzo ważny i modny ostatnio w polskiej kulturze wątek, a mianowicie – wątek żydowski. Autorka w książce próbuje rozprawić się z postawą Polaków, co tu dużo kryć, postawą bierną, skazującą Żydów na zagładę. Bohaterowie powieści nie oponują gdy ludność żydowska z Gutowa zabierana jest do getta, odbierany jest im majątek i dorobek całego życia. Obawiają się o własne życie i uważają, że eksterminacja tej grupy etnicznej to mniejsze zło, droga do ochrony ich interesów. Mało który zdaje sobie sprawę, że po Żydach, przyjdzie czas na Polaków.

Przyznać muszę, że po przeczytaniu trylogii czuję lekki niedosyt. Losy Hryciów zostały opisane bardzo dokładnie do czasu zakończenia II wojny światowej, natomiast wydarzenia które nastąpiły później nakreślone zostały nieco pobieżnie, a niektóre wątki zostały wręcz urwane bądź nieopisane. Szczególnie zawiodłam się na rozwiązaniu zagadki pierścienia, zabrakło mi w niej przysłowiowej kropki nad i. Żałuję też, że niedostatecznie poświęcono uwagę osobie Igi, jej ojca, czy panów Toroszynów, miałam wrażenie, że ich wątek został po prostu zaniechany. 

Cukiernia po Amorem to wspaniała rodzinna saga, którą z czystym sumieniem mogę polecić wielbicielom takiego typu literatury. Mnogość motywów i bohaterów przedstawiona na tle wydarzeń historycznych zapiera dech w piersi i sprawia, że każdy może w niej znaleźć coś dla siebie. Zanim zaczniecie czytać, polecam zaopatrzyć się w coś słodkiego, opisy delicji wytwarzanych przez cukiernię sprawiają, że ślinka cieknie już na samą o nich myśl.


Tytuł: Cukiernia pod Amorem
Autor:  Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Data wydania: październik 2011
Liczba stron: 520 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za zostawiony po sobie ślad. Wszystkie komentarze są dla mnie ogromną motywacją :)