środa, 9 sierpnia 2017

Sierpniowy subiektywny przegląd nowości kinowych



Valerian (Dane DeHaan) i Laurelina (Cara Delevingne) to kosmiczni agenci, odpowiedzialni za utrzymanie porządku na terytoriach zamieszkałych przez ludzi. Podczas misji w Mieście Tysiąca Planet – kulturowym i politycznym centrum galaktyki – przyjdzie im zmierzyć się ze złowrogą siłą, która zagraża bezpieczeństwu całego wszechświata.

Czemu go wybrałam? Ze względu na wciągający trailer i osobę reżysera. 




Przez złowrogie, postapokaliptyczne pustkowia w alternatywnej rzeczywistości przemierza Roland, ostatni żyjący członek bractwa rycerskiego zwanego Rewolwerowcami. Poszukuje on tajemniczej Mrocznej Wieży - mistycznego miejsca, znajdującego się w centrum wszystkich światów, gdzie być może uda mu się rozwiązać zagadkę czasu i przestrzeni. Podczas swojej długiej wędrówki spotka wielu przyjaciół i wrogów, a zaślepiony chęcią osiągnięcia celu, poświęci dla niego wszystko, nawet życie swoich towarzyszy.

Czemu go wybrałam? Co prawda nie czytałam literackiego pierwowzoru i szczerze mówiąc, nie wiem czy mam na to ochotę. Mimo wszystko jestem ciekawa czy historia o rewolwerowcu może być ciekawa i czy będzie potrafiła mnie wciągnąć. 



Starsza kobieta pomaga nowo poznanemu mężczyźnie walczyć o dom. Przekonuje się, że nawet w jesieni życia miłość jest możliwa. 

Czemu go wybrałam? Zapowiada się przyjemny, rodzinny film, który powinien wpasować się w mój gust. 








Frank Adler to samotny mężczyzna, który mieszka w małym miasteczku na Florydzie i wychowuje „genialne dziecko” – swą wybitnie uzdolnioną siostrzenicę Mary. Frank pragnie, aby Mary uczyła się w zwykłej szkole, ale jego bogata i wpływowa matka Evelyn ma inne plany – chce wziąć edukację wnuczki w swoje ręce, rozdzielając tym samym Franka i Mary. Evelyn ma po swej stronie całą armię prawników, podczas gdy Frank może liczyć tylko na dwie osoby: życzliwą mu gospodynię, Robertę i nauczycielkę Mary, Bonnie, z którą zaczyna łączyć go uczucie. Wkrótce uświadamia sobie, że podobnie, jak wybitne zdolności są darem losu dla Mary, tak pojawienie się dziewczynki w jego życiu jest darem dla niego samego.
Czemu go wybrałam? Liczę na cudowne, rodzinne i ciepłe kino. Mam w tym momencie zapotrzebowanie na takie obrazy. 




Kiedy Scott i Kate Johansen (Will Ferrell i Amy Poehler) tracą pieniądze przeznaczone na studia swojej córki Alex, podejmują desperackie próby ich odzyskania. Chcą za wszelką cenę umożliwić dziewczynie spełnienie marzenia o uniwersytecie.

Przy pomocy swojego sąsiada Franka (Jason Mantzoukas) postanawiają założyć nielegalne kasyno w jego domu.


Czemu go wybrałam? Chociaż to kolejna głupia komedia to zwiastun tak niesamowicie mnie rozbawił, że nie mogłam pominąć tego filmu w tym, zestawieniu. 






Film opowiada prawdziwą historię. W tym sensacyjnym dramacie Tom Cruise wciela się w postać Barry’ego Seala, człowieka, która swoją biografią mógłby obdzielić kilka osób. W wieku piętnastu lat był pilotem, jednym z najzdolniejszych, najlepszych pilotów Ameryki, miał na koncie również udział w wojnie w Wietnamie. Pracował na usługach kolumbijskiego kartelu narkotykowego Medellín oraz dla… CIA. Za głowę Seala słynny baron narkotykowy Pablo Escobar wyznaczył nagrodę w wysokości pół miliona dolarów. Za przywiezienie go do Kolumbii żywego – milion dolarów.

Czemu go wybrałam? NIe znam historii pierwowzowu, więc chętnie zobacze ją w filmie. Chciałabym też sprawdzić jak wypada Tom Cruise. 



-----------------------------------
opisy i zdjęcia pochodzą ze strony: www.helios.pl

5 komentarzy:

  1. Ja ostatnio dosyć często oglądam produkcje z Cruisem pochłaniając wszystkie części Mission Impossible, dlatego chętnie pójdę do kina na Króla przemytu :)

    pozdrawiam,
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. "Obdarowani" i "Zawsze jest czas na miłość" mogłyby mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno obejrzę wszystkie :) ale niekoniecznie w kinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam iść na Valeriana, ale teraz się zastanawiam (naczytałam się negatywnych opinii). To samo w sumie w przypadku "Mrocznej wieży" - zapowiadało się ciekawie, podobno wyszło bardzo słabo.
    Za to na pewno obejrzę "Obdarowanych", lubię takie historie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też słyszałam, że "mroczna wieża" to koszmarek. O "Valerianie " zdania są podzielone, więc może się skuszę.

      Usuń

Dziękuję za zostawiony po sobie ślad. Wszystkie komentarze są dla mnie ogromną motywacją :)